Prawda o Annie Lewandowskiej wyszła na jaw. Robert nie mógł dłużej milczeć
Robert Lewandowski to dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy na świecie. Polak z roku na rok powiększa swoje CV o kolejne wybitne osiągnięcia i ani myśli o przejściu na sportową emeryturę. W ostatnim wywiadzie dla "The Athletic" polski snajper zdecydował się poruszyć temat swojej małżonki i jej wpływu na jego karierę. Jak sam przyznał, prawdopodobnie nie byłby teraz w takim miejscu, gdyby nie jej pomoc i wsparcie.

Robert Lewandowski od lat uznawany jest za jednego z najlepszych napastników w historii współczesnego futbolu. Kapitan reprezentacji Polski przez wiele sezonów zachwycał kibiców skutecznością w niemieckiej Bundeslidze, gdzie zdobywał trofea i seryjnie strzelał gole. Po latach występów w Niemczech zdecydował się jednak na nowy etap w karierze i przeniósł się do Hiszpanii, zasilając szeregi FC Barcelona. Transfer do jednego z największych klubów świata był dla Polaka kolejnym wielkim wyzwaniem, ale również potwierdzeniem jego sportowej klasy.
Choć wielu piłkarzy w wieku 37 lat powoli myśli już o zakończeniu kariery, Lewandowski wciąż pozostaje jednym z najgroźniejszych napastników w europejskim futbolu i na ten moment otwarcie mówi o tym, że nie planuje jeszcze przejścia na sportową emeryturę. Nadal chętnie występuje na murawie, a w wolnych chwilach coraz częściej decyduje się na rozmowy z mediami.
Robert Lewandowski o wsparciu żony. "Anna jest moją pierwszą psycholog"
W niedawnym wywiadzie dla "The Athletic" Lewandowski opowiedział nie tylko o swojej formie sportowej, ale także o ogromnej roli, jaką w jego karierze odegrała żona, Anna Lewandowska. Napastnik Barcelony przyznał, że lata temu musiał całkowicie zmienić styl życia, aby utrzymać najwyższy poziom sportowy. Zrezygnował między innymi ze słodyczy i wielu produktów spożywczych, eliminując z diety gluten oraz laktozę.
Jak wspominał, przełom nastąpił, gdy zrozumiał, że naturalny talent nie wystarczy, by utrzymać się na szczycie. "Myślałem, że skoro jestem chudy - chudy, ale umięśniony - to mogę jeść czekoladę. Myślałem, że mogę jeść, co chcę, bo nie mam tłuszczu" - mówił. Z czasem zauważył jednak, że mimo dobrego snu i regularnych treningów brakuje mu energii. Dopiero zmiana diety sprawiła, że jego organizm zaczął funkcjonować znacznie lepiej.
Kluczową rolę w tym procesie odegrała jego żona. Była medalistka mistrzostw Polski, Europy i świata w karate od początku pomagała mu budować właściwe nawyki żywieniowe oraz mentalne. "To moja pierwsza psycholog - po dobrym lub złym meczu to ona jest pierwszą osobą, z którą rozmawiam" - przyznał Lewandowski.
Piłkarz podkreślił, że wsparcie żony było szczególnie ważne na początku jego kariery. Jak sam przyznał, możliwe, że bez jej pomocy nie osiągnąłby obecnego poziomu i nie utrzymałby tak imponującej formy przez tyle lat.












