Powiedział, co sądzi o Lewandowskim. Te słowa z Madrytu nie przejdą bez echa
FC Barcelona w środowy wieczór zagra w Madrycie z Atletico o awans do finału Pucharu Króla. Pierwszy mecz zakończył się wynikiem 4:4, sprawa tego, kto zagra w finale jest więc otwarta. W "Blaugranie" z pewnością bardzo liczą na gole Roberta Lewandowskiego. Polakiem zachwyca się Diego Pablo Simeone. - To piłkarz, którego należy podziwiać - stwierdził Argentyńczyk na konferencji prasowej przed tym hitowym starciem.

Robert Lewandowski wrócił do znakomitej dyspozycji, którą prezentował przez pierwsze kilka miesięcy w zespole FC Barcelona. Polak wyraźnie skorzystał na zmianie szkoleniowca. Z zespołem z Montjuic pożegnał się latem Xavi Hernandez. Jego miejsce zajął Hansi Flick.
Niemiecki szkoleniowiec już w przeszłości udowodnił, że potrafi z Lewandowskiego wyciągnąć to, co najlepsze. W tym sezonie kapitan reprezentacji Polski znów prezentuje swoje umiejętności i pomaga kolegom z zespołu w zdobywaniu kolejnych punktów.
Laurka dla Lewandowskiego. I to od kogo
"Lewy" otwarcie mówi, że jego celem na ten sezon jest zdobycie... wszystkiego. Najbliżej aktualnie jest wygrana w Pucharze Króla. Po pierwszym meczu dwumeczu z Atletico Madryt wszystko jest otwarte, bo ten zakończył się wynikiem 4:4. Rewanż na Metropolitano z pewnością będzie niemniej emocjonujący. Na Montjuic Lewandowski wszedł z ławki i strzelił gola.
Tym razem zdaje się, że Polak zagra od początku, a tego wydaje się obawiać trener Diego Pablo Simeone. Argetyńczyk nie mógł się nachwalić "Lewego". - Gratulacje za niezwykły sezon. Ma niesamowite liczby. Podziwiam jego wytrwałość, ciężką pracę. Ma styl, który wyznaje przez całą karierę. To piłkarz, którego należy podziwiać, jedna z dziewiątek, które należy obserwować i od których trzeba się uczyć - powiedział szkoleniowiec najbliższych rywali FC Barcelona na konferencji przed rewanżem.
Trudno się z Simeone nie zgodzić, wystarczy spojrzeć w liczby, jakie ma w tym sezonie "Lewy". Kapitan reprezentacji Polski zagrał w barwach FC Barcelona w 42 spotkaniach, w których strzelił aż 38 goli i trzykrotnie asystował. Z Atletico grał trzy razy, strzelił dwa gole.











