Poruszenie wokół Lewandowskiego. Oto możliwy plan. Padł warunek
Wokół Roberta Lewandowskiego panuje obecnie medialna burza i spore poruszenie. Wciąż nie wiadomo bowiem, do jakiego klubu trafi tego lata kapitan reprezentacji Polski. Jaki może być jego plan i towarzyszący mu kluczowy warunek? Swoje zdanie na ten temat przedstawił znany z piłkarskich boisk, a obecnie brylujący w mediach Wojciech Kowalczyk, który porozmawiał z Romanem Kołtoniem na kanale "Prawda Futbolu".

W ostatnich dniach sporo mówiło się o tym, że Robert Lewandowski może lada chwila zostać piłkarzem Chicago Fire, podpisując kontrakt z klubem z "Wietrznego Miasta". Czy tak się stanie? Na razie nic na to nie wskazuje, a te pogłoski zdementował nawet w piątek biograf naszego napastnika - Sebastian Staszewski.
- Chicago Fire nie jest pierwszym wyborem Roberta Lewandowskiego. Gdyby tak było, to już by ten kontrakt podpisał, bo on jest gotowy do podpisania. Są warunku całkiem niezłe, nawet jak na ligę amerykańską, bo to pewnie będzie 2-3 najwyższa umowa w ogóle w tej chwili w lidze. Z Leo Messim ciężko konkurować, ale byłaby to wysoka umowa na poziomie 15-20 mln brutto, czyli pewnie 9-12 mln netto. Natomiast Robert Lewandowski cały czas czeka na oferty z rejonu Zatoki Perskiej - z Arabii Saudyjskiej, z Kataru. Podobno coś się zaczęło dziać - stwierdził w studiu WP Sportowych Faktów autor książki "Lewandowski. Prawdziwy".
Robert Lewandowski wciąż bez klubu. Jaki ma plan? W mediach aż huczy
Do kwestii przyszłości kapitana reprezentacji Polski odniósł się także Wojciech Kowalczyk. Były piłkarz był gościem Romana Kołtonia na kanale "Prawda Futbolu" i mówił między innymi o możliwym planie "Lewego".
- Czy liczył na Arabię, to nie wiem. Mnie się wydaje, że rodzinnie bardziej pasowałyby mu w tym przypadku Stany. Miał za dużo słabych propozycji z Włoch. Nie dość, że rok kontraktu - czy to w Milanie czy Juve - to widziałeś jak skończyli - powiedział.
Podkreślił przy tym, że kilkuletni kontrakt, który oferują Robertowi Lewandowskiemu Amerykanie może być kluczowym warunkiem. Zwłaszcza w kontekście jego dalszej kariery reprezentacyjnej.
Jeżeli masz w planach mistrzostwa Europy, to nie możesz iść gdzieś na rok, a za rok znowu gdzieś tam. To nie jest poszukiwanie hajsu na siłę, bo Lewemu niepotrzebny jest hajs na siłę, tylko spokój
I dodał: Ewentualnie są w planach są mistrzostwa Europy. Jak poleci za Ocean, będzie miał o tyle dobrze, że za chwilę ligę skończy, około listopada. Do marca wolne. Super hajs.












