Poruszenie po komunikacie Barcelony. Chodzi o Lewandowskiego, pokazali zdjęcie
FC Barcelona we wtorkowy wieczór pożegnała się z Pucharem Króla 2025/26. W półfinale lepsze o jedną bramkę okazało się Atletico Madryt. Rewanż jedynie z trybun Robert Lewandowski. Napastnik doznał złamania oczodołu podczas niedawnego ligowego spotkania. Kapitan reprezentacji Polski do rywalizacji ma jednak powrócić w ekspresowym tempie. Najlepszym na to dowodem jest dzisiejszy komunikat "Dumy Katalonii" w mediach społecznościowych. Zdjęcie opublikowane przez giganta wywołało poruszenie.

Robert Lewandowski nie ma w obecnie trwającym sezonie szczęścia do urazów. Napastnik po raz kolejny wypadł z gry na przełomie lutego oraz marca. W ostatni dzień poprzedniego miesiąca Warszawianin co prawda strzelił bramkę przeciwko Villarrealowi, ale sukces okupił problemami zdrowotnymi. "Zawodnik pierwszej drużyny Robert Lewandowski doznał kontuzji w niedawnym meczu z Villarreal. Badania wykazały złamanie lewego oczodołu. Nie zagra w meczu z Atletico Madryt" - ogłosiła "Duma Katalonii" w mediach społecznościowych.
Jego koledzy ostatecznie pokonali wczoraj Atletico Madryt, lecz triumf 3:0 nie wystarczył do awansu do finału, ponieważ stołeczni na Camp Nou zawitali z czterobramkową zaliczką. Grający w pierwszym składzie Ferran Torres nie zachwycił, w związku z czym kibice jeszcze bardziej nie mogą doczekać się powrotu piłkarza grającego z dziewiątką na plecach. Z dnia na dzień sytuacja Roberta Lewandowskiego robi się coraz lepsza. Nasz rodak biega już za futbolówką, o czym informowały dzisiaj media na Półwyspie Iberyjskim.
Robert Lewandowski już w specjalnej masce. FC Barcelona pokazała zdjęcie
Swoje trzy grosze wtrąciła dodatkowo FC Barcelona. W mediach społecznościowych liderów La Ligi pojawiło się zdjęcie przedstawiające Warszawianina. Ma on na sobie specjalną maskę, która będzie mu towarzyszyć zapewne przez dłuższy czas. "Nowa maska dla Lewego" - czytamy w opisie. Wpis szybko zyskał sporą popularność. Fani potrzebowali około godziny, by przekroczyć sto tysięcy wyświetleń. Nie brakuje komentarzy kibiców życzących Polakowi dużo zdrowia.
37-latek musi przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości, ponieważ ostatnio z dodatkowej ochrony twarzy korzystał ponad dziesięć lat temu. Wówczas reprezentował on barwy Bayernu Monachium. "Nie ukrywam, że nie pomagała w grze. Moja reakcja była wolniejsza. To jednak nie oznacza, że zapomniałem jak się strzela bramki, bo przecież zdobywałem gole" - mówił wówczas, o czym wspominaliśmy TUTAJ.












