Reklama

Reklama

Poruszające słowa Roberta Lewandowskiego. "Tata byłby dumny"

Robert Lewandowski w obszernej rozmowie z telewizją "Sport1" odniósł się do transferowego zamieszania wokół swojej osoby i pożegnania z Monachium, w którym spędził osiem długich lat. Gwiazdor, który przeniósł się do FC Barcelona został również zapytany o to, co dzień prezentacji w barwach "Dumy Katalonii" mógłby oznaczać dla jego ojca, Krzysztofa. Polak odpowiedział w poruszający sposób.

Transferowa saga z "Lewym" w roli głównej trwała przez kilka tygodni i ostatecznie zakończyła się przenosinami na Półwysep Iberyjski. Sam piłkarz już dawno deklarował, że nie wyobraża sobie przyszłości w barwach Bayernu Monachium i faktycznie - mimo przejściowych problemów, związanych z twardym stanowiskiem niemieckiego klubu - dopiął swego, przenosząc się do Barcelony.

Reklama

W rozmowie z telewizją "Sport1" zdradził między innymi kulisy pożegnania z włodarzami drużyny ze stolicy Bawarii- Uścisnęliśmy sobie dłonie. Ostatecznie pozytywy wzięły przewagę nad negatywami. Rozmawiałem ze wszystkimi: Hasanem (Salihamidzić, dyrektor sportowy - przyp.red.), Olim (Kahn), także Ulim Hoeneßem - wyznał. Odniósł się również do pogłosek o konflikcie z trenerem Julianem Nagelsmannem, zdecydowanie zaprzeczając, by kiedykolwiek takowy między nimi istniał.

Prowadzący rozmowę dziennikarz, Kerry Hau zapytał jednak również o to, co mógłby czuć ojciec Roberta Lewandowskiego, zmarły w 2005 roku Krzysztof, widząc prezentację swojego syna jako piłkarza FC Barcelona. Odpowiedź "Lewego" była poruszająca.

To dlatego tak naprawdę Lewandowski odszedł z Bayernu? Zaskakujące słowa

Robert Lewandowski zapytany o ojca. Poruszająca odpowiedź

- Tata byłby dumny i zadowolony. Gdy byłem dzieckiem, zawsze powtarzał mi, że wierzy, iż któregoś dnia będę w stanie wspiąć się na najwyższy poziom. To dało mi motywację i nadzieję na spełnienie moich marzeń - mówił gwiazdor.

- Tęsknię za nim i przykro mi, że nie mógł tego wszystkiego doświadczyć: czy to w Dortmundzie, Monachium, czy teraz w Barcelonie. Ale jestem pewien, że siedzi tam w pierwszym rzędzie i patrzy na mnie z dumą - dodał.

Lewandowski w niedzielnym meczu o Puchar Gampera przeciwko UNAM Pumas, wygranym 6:0 strzelił gola i zaliczył dwie asysty. Na murawie spędził 60 minut, a po końcowym gwizdku został wybrany najbardziej wartościowym graczem meczu.

Hiszpanie rozpływają się nad grą Lewandowskiego. "Niebiańska muzyka"

Reklama

Reklama

Reklama