"Ponadczasowy" Lewandowski. Hiszpania żegna Polaka, piękne słowa na koniec kariery w Barcelonie
To już naprawdę koniec - 23 maja Robert Lewandowski rozegrał swój ostatni mecz dla FC Barcelona, która zmierzyła się na domknięcie rywalizacji w Primera Division z Valencią. Choć "Blaugrana" przegrała dość wyraźnie, bo 1:3, to "Lewy" zdołał w tym niełatwym starciu błysnąć bramką - swoją 120. dla "Dumy Katalonii". Jego występ docenili hiszpańscy dziennikarze, zdający sobie doskonale sprawę, że kończy się tu pewien niezwykły futbolowy etap.

Robert Lewandowski miał swoje wielkie pożegnanie z kibicami FC Barcelona 17 maja, przy okazji meczu z Realem Betis na Camp Nou. Nie był to jednak jego ostatni występ w bordowo-granatowych barwach. Niespełna tydzień później wziął on też udział w potyczce przeciwko Valencii na Estadio Mestalla.
Mecz ten, dość niespodziewanie, zakończył się porażką "Barcy" 1:3 - i choć z perspektywy FCB było to spotkanie o nic, to takie potknięcie mogło być trochę bolesne. Po stronie "Dumy Katalonii" jednym z bohaterów był jednak właśnie "Lewy" - autor gola otwierającego rezultat.
Tym samym "RL9" postawił mocny stempel na zakończeniu swej kariery w Hiszpanii - kibice wybrali go MVP meczu, a jego postawa naturalnie nie umknęła też hiszpańskiej prasie, która po końcowym gwizdku ruszyła do ocen graczy.
Koszmarny koniec sezonu Zielińskiego. Fatalny kiks, Polak antybohaterem
"Nikt już nie wątpi w ten transfer", "wyjątkowy napastnik". Hiszpańskie media to napisały o Lewandowskim na koniec przygody z Barceloną
"Ponadczasowy" - napisał o Lewandowskim Ivan San Antonio z "Diario Sport". "Chciał pożegnać się z La Ligą strzelając gola w koszulce Barcelony. I tak zrobił. Jest świetny, wspaniały, wielki, to najlepszy strzelec, jaki grał w Barcelonie od czasów, gdy piłka nożna nabrała swego nowoczesnego charakteru. Robert to wyjątkowy napastnik i wystarczyło mu tylko słabe uderzenie Ferrana Torresa, żeby strzelić gola" - opisał autor, który nie wahał się, by dać Polakowi ocenę 10/10.
W mniej wzniosłe tony uderzył Javier Gascon z "Mundo Deportivo", który na chłodno i precyzyjnie opisał grę "Lewego", określając go jednak mianem "godnego". "Pożegnał się z Barceloną golem zdobytym dzięki wyczuciu i strzałem głową, który odbił się od poprzeczki. Lepiej radził sobie grając tyłem do bramki, z dala od pola karnego, odbijając dośrodkowania i chcąc nadążyć za Ferranem i Rashfordem, niż stojąc twarzą do bramki w polu karnym, gdzie podejmował nieco wolniejsze decyzje" - stwierdził dziennikarz.
"Niektórzy uważali, że jest skończony i że był kaprysem Joana Laporty, głównego orędownika tego transferu, a nie realną inwestycją w drużynę. Cztery lata później nikt nie wątpi w sens tej operacji, która okazała się kosztowna dla klubu, ponieważ musiał zapłacić 50 milionów euro za transfer. Robert Lewandowski odegrał kluczową rolę w trzech tytułach mistrzowskich La Liga, które Barcelona zdobyła w ciągu ostatnich czterech sezonów" - opisał z kolei Luis F. Rojo z dziennika "Marca".
Tym samym Robert Lewandowski, fetowany w taki sposób, niebawem wyruszy na poszukiwanie nowych wyzwań do zupełnie nowej ligi. Czy trafi do Włoch, USA czy Arabii Saudyjskiej, jedno będzie pewne - niezmiennie będzie chciał zdobywać bramkę za bramką i zapisać się złotymi zgłoskami w dziejach kolejnej drużyny...







![Najlepsze passing shoty Wimbledonu 2026. Tak mijały rywalki przy siatce [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1CUGIP4EN3H6-C401.webp)
![One zachwyciły Wimbledon. Najlepsze akcje turnieju kobiet [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1CTJ3BCQPDPH-C401.webp)


![Tak Noskova przypieczętowała triumf. Czeski finał Wimbledonu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1CJPNKTI2STR-C401.webp)
