Polska mistrzyni pojawiła się na Camp Nou. Nie kryła ekscytacji, "zaczepiła" Lewandowskiego
FC Barcelona dzięki zwycięstwu w meczu z Realem Madryt wykonała kolejny poważny krok w kierunku mistrzostwa Hiszpanii, a triumf nad odwiecznym rywalem potwierdził, że "Duma Katalonii" nie bez powodu jest liderem La Liga. Niedzielna wygrana wprawiła w euforię kibiców zgromadzonych na Spotify Camp Nou, wśród których nie zabrakło także Polaków. Roberta Lewandowskiego z trybun wspierała Sofia Ennaoui, która w mediach społecznościowych nie kryła z tego powodu ekscytacji.

El Clasico od lat wzbudza zainteresowanie fanów piłki nożnej na całym świecie, a obejrzenie na żywo meczu Barcelony z Realem jest marzeniem wielu kibiców. Nic więc dziwnego, że pojawienie się na trybunach Spotify Camp Nou podczas starcia odwiecznych rywali stanowi duże przeżycie, co w mediach społecznościowych szczerze przyznała Sofia Ennaoui.
El Clasico. Sofia Ennaoui na meczu Barcelona - Real
Utytułowana lekkoatletka dodała na Twitterze zdjęcie, na którym pozuje na tle boiska oraz nagranie ukazujące atmosferę panującą na trybunach Spotify Camp Nou. "Jedno z moich marzeń odhaczone. Wspaniałe emocje podczas El Clasico z udziałem Roberta Lewandowskiego" - napisała mistrzyni kraju, oznaczając przy tym profil polskiego napastnika.
Ennaoui już po wywalczeniu brązowego medalu ostatnich Halowych Mistrzostw Europy ogłosiła, że urlop spędzi w stolicy Katalonii. Specjalizująca się w biegach na 1500 metrów zawodniczka w rozmowie z i.pl nie ukrywała, że zależy jej na pojawieniu się na Camp Nou. - Bardzo marzę, aby być na meczu Barcelony. Jestem wielką fanką sportu, piłki nożnej, sportu narodowego i Roberta Lewandowskiego - mówiła.
Robert Lewandowski nie błysnął El Clasico
Robert Lewandowski w meczu z Realem Madryt popisał się efektownym zagraniem podczas akcji bramkowej, po której Franck Kessie strzelił gola na wagę zwycięstwa i trzech punktów. Hiszpańskie media jednak dość surowo oceniły występ Polaka, który nie błyszczał w El Clasico i ostatecznie zakończył mecz bez bramki na koncie.
Redakcja "AS" wprost stwierdziła, że "Polak traci grunt pod nogami". "Sport" z kolei zwrócił uwagę na słabszą dyspozycję Lewandowskiego, ale zarazem docenił jego udział w akcji bramkowej. "Jego najsłabsza wersja, ale wciąż robi swoje" - czytamy.














