Po tym pytaniu Lewandowski musiał się zatrzymać. Sceny w USA, Polak w roli głównej
Po niedzielnym spotkaniu przeciwko Celcie Vigo Robert Lewandowski nie udał się bezpośrednio do Warszawy na zgrupowanie reprezentacji Polski. Poleciał do Stanów Zjednoczonych, gdzie dostąpił zaszczytu włączenia biało-czerwonego podświetlenia Empire State Building. Przy okazji spotkał się z kibicami. Jeden z nich zadał mu pytanie, po którym na twarzy piłkarza pojawił się szeroki uśmiech.

W poniedziałek w mediach bardzo głośno zrobiło się o Robercie Lewandowskim. Z dwóch powodów. Pierwszym był fakt, że dzień wcześniej 37-latek strzelił hat-tricka we wyjazdowym spotkaniu z Celtą Vigo w La Liga, dzięki któremu Barcelona triumfowała 4:2 i zmniejszyła straty do Realu Madryt.
Drugi dotyczył tego, że kapitan naszej kadry nie pojawił się na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Zamiast tego udał się do USA. Lewandowski został zaproszony na ceremonię, podczas której włączył biało-czerwoną iluminację Empire State Building.
Lewandowski zapytany o transfer do klubu Messiego. Natychmiastowa odpowiedź
- Nie jest to wyróżnienie dla mnie, ale chyba dla wszystkich Polaków i całej Ojczyzny. Z dumą, niezależnie gdzie jesteśmy, zawsze pokazujemy i mówimy, że jesteśmy z Polski. Co kojarzy mi się ze słowem Polska? Niepodległość. To, że jesteśmy wspaniałym krajem. Mamy wspaniałych ludzi, którzy wspierają ojczyznę - mówił prosto z Nowego Jorku.
Przy okazji całego wydarzenia nie zabrakło momentów, w których Robert Lewandowski zetknął się z fanami. W mediach społecznościowych pojawił się filmik, na którym słychać jak jeden z kibiców zapytał gwiazdora Barcelony o transfer do... Interu Miami. Po usłyszeniu pytania 37-latek spojrzał w obiektyw telefonu i szeroko się uśmiechnął.
Po chwili inny sympatyk kapitana reprezentacji Polski poprosił o podpisanie koszulek dla jego syna, który jest zagorzałym fanem Lewandowskiego i uczęszcza do amerykańskiej. W tle cały czas padały pytania o ewentualny transfer piłkarza Barcelony do tamtejszej MLS. W końcu 37-latek wypalił: - Wszystko będzie łączyć, co? Najprawdopodobniej były zawodnik Bayernu Monachium miał na myśli dociekliwość kibiców, którzy próbowali wyczuć jego plany na przyszłość.
Przypomnijmy, kontrakt Polaka z katalońskim klubem wygasa 30 czerwca 2026 roku. Jeśli obie strony nie dogadają się ws. jego przedłużenia do końca roku, od stycznia Robert Lewandowski będzie mógł podpisać umowę z nowym pracodawcą i latem odejść jako wolny agent.













