Po niemal dwóch latach wychodzi prawda ws. Flicka. Padło nazwisko Lewandowskiego
Jak wyjaśnił na łamach "Sportu" Deco, wybór Hansiego Flicka na szkoleniowca Barcelony był odpowiedzią na potrzebę stabilizacji po bardziej nerwowym okresie. - To była główna idea. Uważaliśmy, że kluczem było zatrudnienie trenera z doświadczeniem, w tym przypadku dużym - podkreślił. Według danych Transfermarktu "Duma Katalonii" ma najmłodszą kadrę w LaLiga, ale istotne jest też dotarcie do "starszyzny".

29 maja 2024 roku Hansi Flick podpisał kontrakt z Barceloną. W historii klubu otworzył się nowy rozdział. Niemiecki szkoleniowiec swoim chłodem miał uspokoić sytuację po dość nagłym i burzliwym odejściu Xaviego Hernandeza. Przypomnijmy, że wtedy sytuacja zmieniała się błyskawicznie. Trener w styczniu ogłosił odejście, by zmobilizować zawodników, wiosną zmienił zdanie. Ostatecznie i tak nie pozostał na stanowisku, bo Joanowi Laporcie nie spodobały się jego wypowiedzi w sprawie trudnej sytuacji finansowej "Dumy Katalonii".
Teraz do tego tematu wrócił Deco. Porozmawiał z Ferranem Correasem i Carlosem Monfortem z dziennika "Sport".
- Kiedy Xavi zdecydował się odejść, a potem pozostać, a następnie doszło do całej tej sytuacji, zrozumieliśmy, że potrzebujemy trenera, który będzie w stanie zapewnić nieco spokoju w zarządzaniu szatnią, zwłaszcza w kwestii zarządzania wiekiem zawodników. Zawsze mieliśmy bardzo specyficzną szatnię - podkreślił dyrektor sportowy mistrzów Hiszpanii.
Według bazy Transfermarktu "Blaugrana" posiada najmłodszą średnią wieku w skali całej LaLiga (24,5). Co ciekawe, na drugim miejscu jest Real Madryt (24,7). Trzeci w tym zestawieniu Real Sociedad "traci" już więcej (25,5), co sugeruje, że młodość triumfuje.
Deco przeszedł do analizy kolejnych personaliów. Padły nazwiska polskich piłkarzy. Jak zaznaczył, ważnym aspektem przy rekrutacji na nowego szkoleniowca była możliwość dotarcia również do "starszyzny". Szukano więc człowieka, który trochę w karierze już widział i przeżył.
Deco: "Kluczem było zatrudnienie trenera z doświadczeniem"
- Obecnie sytuacja się wyrównuje, ale nadal mamy bardzo młodych zawodników, innych w optymalnym wieku oraz tych bardziej dojrzałych, takich jak Raphinha, Frenkie czy Jules. Jest też Robert i na przykład Marc-André ter Stegen, który obecnie jest wypożyczony, ale jest jednym z kapitanów. Po trzydziestce mamy Roberta, Marca i, jak sądzę, również Szczęsnego (polski bramkarz ma 35 lat - red.) - przyznał Portugalczyk.
Zarządzanie taką szatnią jest bardzo ważne. Dlatego uważamy, że kluczem było zatrudnienie trenera z doświadczeniem, a w tym przypadku z dużym doświadczeniem w ważnych szatniach. Był asystentem w zwycięskich drużynach w Niemczech, od ponad 30 lat przebywa w szatniach i ma do czynienia z piłkarzami. To była w pewnym sensie główna idea
Flick jak na razie może pochwalić się w Katalonii średnią punktową 2,38. Biorąc pod uwagę szkoleniowców z co najmniej 30 poprowadzonymi meczami, ustępuje tylko Tito Vilanovie (2,52) i Luisowi Enrique (2,41).











