Pierwszy skutek decyzji "Lewego". W USA już ogłaszają. Wprost o Polakach
Robert Lewandowski nowym piłkarzem Chicago Fire - to już oficjalna informacja, która przerywa falę plotek i domysłów. Transfer naszego reprezentanta za Ocean przyniesie ze sobą konkretne skutki, a w pierwszym i największym z nich na główny plan przebija się polski wątek. Pisze o tym wprost jeden z portali poświęconych ekipie "Strażaków", która będzie teraz cieszyć się zapewne sporym zainteresowaniem w naszej ojczyźnie.

W poniedziałek późnym wieczorem stało się to, o czym w przypuszczeniach mówiło się już od jakiegoś czasu - Chicago Fire oficjalnie ogłosiło, że Robert Lewandowski został nowym piłkarzem amerykańskiego klubu.
- Ten utalentowany napastnik dołącza do MLS, mając na swoim koncie jedną z najbardziej pełnych sukcesów karier w tej dyscyplinie sportu. Strzelił już ponad 700 goli dla swojej reprezentacji i topowych klubów w Europie. Ostatnie bramki zdobywał dla Barcelony, której w minionym miesiącu pomógł sięgnąć po mistrzostwo La Liga - przywitała "Lewego" ekipa "Strażaków".
Robert Lewandowski w Chicago Fire. Wzrok w stronę Polaków
Decydując się na przenosiny do Chicago Robert Lewandowski trafi do ogromnego skupiska amerykańskiej Polonii. Zwraca na to uwagę poświęcony drużynie z MLS portal "Men in red 97", kierując swój wzrok właśnie w stronę Polaków. I przewidując skutki transferu kapitana naszej reprezentacji.
Pomoże drużynie odbudować więź z polską społecznością miasta, która sięga czasów Piotra Nowaka, pierwszego transferu w historii klubu
- Późniejsze transfery Polaków, w tym Przemysława Frankowskiego, który spędził w klubie trzy lata między 2019 a 2021 rokiem oraz Kacpra Przybyłko, najlepszego polskiego strzelca w historii MLS z 44 golami w lidze, nie zdołały odbudować tego zainteresowania. Lewandowski jednak z łatwością przyćmiewa nie tylko te nazwiska, ale także nazwiska Nowaka i innych polskich piłkarzy, takich jak Jerzy Podbrożnego i Romana Koseckiego, którzy dołączyli do Fire na początku istnienia klubu - czytamy dalej.
Lewandowski w nowym klubie, jest reakcja Bayernu Monachium. Króciutko
Redakcja "Man in red 97" przewiduje także, że Robert Lewandowski może mieć taki sam wpływ na Chicago Fire, jak Heung-Min Son na klub Los Angeles FC i całą społeczność związaną z drużyną z "Miasta Aniołów". Transfer Koreańczyka spotkał się z ogromnym zainteresowaniem, wpływając nie tylko na sferę sportową zespołu, ale także między innymi drastycznie podnosząc sprzedaż biletów.












