Oto co czeka Lewandowskiego w USA. Brutalna prawda. "Muszę go zmartwić"
Po czterech latach spędzonych w Barcelonie Robert Lewandowski przeniósł się za ocean. Kapitan reprezentacji Polski podpisał kontrakt z Chicago Fire. W tym samym klubie przed laty występował Roman Kosecki, który w ostatnim wywiadzie skomentował wybór młodszego kolegi. - Nie widzę minusów tej decyzji - stwierdził.

Robert Lewandowski powolutku zmierza w stronę odwieszenia butów na kołkek. Wszystko wskazuje na to, że jego ostatnim przystankiem w piłkarskiej karierze będzie Chicago Fire. 37-latek podpisał już kontrakt z amerykańskim klubem.
Jak przekazał portal TVP Sport, prezentacja polskiego napastnika zaplanowana jest na 14 lipca o godz. 20:30 polskiego czasu, czyli o godz. 13:30 czasu lokalnego. Bardzo prawdopodobne, że już trzy dni później doczekamy się debiutu Lewandowskiego w MLS. 17 lipca o 2:30 czasu polskiego Chicago Fire zmierzy się z Vancouver Whitecaps.
Kosecki przemówił po wyborze Lewandowskiego. Jasne wnioski
Tuż po ogłoszeniu odejścia z Barcelony media regularnie informowały o kolejnych ofertach dla kapitana naszej kadry. Ponoć w grze byli pracodawcy z Arabii Saudyjskiej, Turcji czy Włoch. Ostatecznie padło na USA. Czy Lewandowski podjął dobrą decyzję? Zdaniem Romana Koseckiego, jak najbardziej!
- Nie widzę minusów tej decyzji. Robert będzie się czuł w Chicago jak w domu. Tam jest największa Polonia na świecie. Wobec tego, ruch należy uznać za trafiony w kontekście zarówno sportowym, jak i marketingowym - powiedział w rozmowie z WP SportoweFakty.
Popularny "Kosa" sam kończył karierę w tym samym miejscu. Reprezentował barwy Chicago Fire w latach 1998-2000. W tym czasie zdążył rozegrać dla "Strażaków" 57 spotkań. Strzelił w nich 15 goli i zanotował 18 asyst.
60-latek podkreśla, że wcale nie powinno się deprecjonować amerykańskiej ligi, traktować jej jako miejsce "dla emerytów", bez ambicji i perspektyw.
- Jeśli ktoś myśli, że pojedzie się tam, a tempo będzie treningowe, to muszę go zmartwić. W MLS da się utrzymywać bardzo wysoki poziom. Szybki przykład? Lionel Messi. Argentyńczyk reprezentuje na co dzień Inter Miami, przyjeżdża na mundial i błyszczy najjaśniejszym światłem - dodaje.
Robert Lewandowski przychodzi do MLS jako zawodnik, który w ostatnim sezonie dla Barcelony strzelił 19 goli i nadal był ważnym elementem zespołu. Pozostaje poczekać na to, jak sprawdzi się w nowym zespole.










![Turczynki lepsze od Japonek w Lidze Narodów. Zwycięstwo 3:1 w Osace [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1D8E1280BL2G-C401.webp)
![Skuteczna końcówka dała Dominikanie zwycięstwo 3:1 w starciu z Chinami [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1D84I2RO4H6D-C401.webp)
![Łzy, trofeum i gest w stronę nieba. Tak Noskova świętowała triumf w Wimbledonie [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1COGFYL4SNXO-C401.webp)
![Reprezentacja Francji lepsza od Bułgarii w starciu Ligi Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1D8022391F1V-C401.webp)
