Oni naprawdę mogą rzucić się na Lewandowskiego. Pieniądze przeszkodą? "Stać ich"
Jaka przyszłość czeka Roberta Lewandowskiego? To pytanie, które na ten moment pozostaje bez jasnej odpowiedzi. Polak najprawdopodobniej pożegna się z FC Barceloną. Wśród nowych potencjalnych pracodawców pojawiają się najczęściej AC Milan i Fenerbahce Stambuł. Nowe informacje właśnie napłynęły znad Bosforu.

Robert Lewandowski gra właśnie czwarty sezon w FC Barcelonie. Umowa Polaka z "Dumą Katalonii" kończy się 30 czerwca 2026 i zdaniem hiszpańskich mediów nie zostanie przedłużona. Z otoczenia 37-latka napływają jednak doniesienia, że jest on gotów renegocjować warunki, aby jeszcze przez rok pograć w Barcelonie.
Na ten moment nie wiadomo, jaka przyszłość czeka Lewandowskiego, choć w ostatnich tygodniach sporo mówi się o zainteresowaniu kilku klubów. Najczęściej pojawiają się takie marki jak AC Milan i Fenerbahce Stambuł. W środę turecki dziennikarz Yagız Sabuncuoglu (Gazeteci) przekazał, że władze klubu spotkały się agentem Polaka, Pinim Zahavim.
Lewandowski w Turcji? Pieniądze mają nie być przeszkodą
Czy to jest w ogóle możliwe, aby Lewandowski trafił do Turcji? Polak zarabia w Barcelonie około 26 milionów euro rocznie. Takie zarobki są mu w stanie zapewnić tylko kluby z USA lub Arabii Saudyjskiej, a jak to wygląda w przypadku tureckiego giganta?
Gdyby trzeba było, to miałoby na niego pieniądze
Turecki dziennikarz podkreślił, że Lewandowski może iść śladem Victora Osimhena, którego Galatasaray pozyskało z Napoli za 75 mln euro. - Fenerbahce niewiele ustępuje finansowo Galatasaray i skoro mógłby tu przyjść Osimhen, to dlaczego nie Lewandowski. Ten transfer mógłby wywołać podobny efekt jak Osimhena - mówi.
Dincer podkreślił, że Fenerbahce byłoby lepszą opcją dla Polaka niż Arabia Saudyjska, ale jednocześnie dodał, że nie bardzo wierzy w ten transfer. - W klubie są zadowoleni napastników En-Nesyry'ego i Durana. Nie wiem, czy w ogóle Fenerbahce złoży ofertę, ale było je stać na Lewandowskiego - zakończył.












