Oferta spłynęła do Barcelony. 8-cyfrowa kwota. Laporta musi decydować
FC Barcelona skupia się obecnie na ćwierćfinałowej batalii z Atletico Madryt w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W biurach na Camp Nou wre już jednak praca dotycząca przyszłości, a do klubu spływają kolejne oferty. Niektóre z nich są naprawdę intratne. Szczegóły dotyczące jednej z nich przedstawili dzisiaj dziennikarze słynnego "Mundo Deportivo". Teraz wszystko w rękach prezesa Joana Laporty.

Wspomniana oferta napłynęła do FC Barcelona z Korei Południowej. To właśnie tam podopieczni trenera Hansiego Flicka przygotowywali się do obecnego sezonu podczas letniego obozu przygotowawczego. Teraz mogą wrócić do Azji, lecz już nie w ramach tournée, a pojedynczego spotkania.
Nie jest to jednak wada, a zaleta, bo daleka i męcząca podróż dla piłkarzy w wymagającym okresie to coś, czego sztab szkoleniowy zapewne będzie wolał uniknąć. Ostateczna decyzja będzie jednak zapewne należała do prezesa Joana Laporty, a Koreańczycy chcą go zachęcić intratną, nawet ośmiocyfrową propozycją finansową, która ma oscylować w okolicach 9-10 mln euro, co w przeliczeniu daje nam kwotę rzędu 40 mln złotych.
FC Barcelona przebiera w ofertach. Media ujawniają
Na tym jednak nie koniec, bo wedle ustaleń "Mundo Deportivo" FC Barcelona w każdej chwili może przyjąć otrzymane wcześniej zaproszenie z Peru, co pozwoli wzbogacić klubowy skarbiec o 7-8 mln euro. Podobna, choć nieco mniej konkretna i opiewająca na "tylko" 5 mln euro oferta miała napłynąć do Katalonii także z Maroka.
Jako najbardziej atrakcyjna ze sportowego punktu widzenia jawi się jednak propozycja SSC Napoli. Włoski klub chciałby ugościć FC Barcelona na Stadionie Diego Armando Maradony 1 sierpnia. Dla ekipy trenera Hansiego Flicka byłby to niezwykle wartościowy test przed wznowieniem kolejnego wyścigu o tytuł mistrza Hiszpanii na boiskach La Liga.
Niemiecki szkoleniowiec i jego współpracownicy skupiają się jednak obecnie na tym, by jak najlepiej przygotować piłkarzy do dzisiejszego meczu z Atletico Madryt na Camp Nou. Będzie to pierwsza odsłona dwumeczu, którego stawką jest awans do półfinału Ligi Mistrzów. Obie ekipy mierzyły się ze sobą w miniony weekend na ligowym podwórku. Lepsza okazała się wówczas FC Barcelona, a trzy punkty zapewnił jej swoją bramką w samej końcówce nie kto inny, a sam Robert Lewandowski.

o












