Obniżka pensji i zwrot ws. przyszłości. Lewandowski dostał wiadomość z Barcelony
O tym, że Robert Lewandowski najprawdopodobniej zostanie w FC Barcelona do końca sezonu 2025/26 mówi się już od dawna. W ostatnich dniach doszło jednak do zmiany w tej sprawie. Kataloński dziennik "Sport" poinformował, że klub zaoferował Polakowi umowę do lata 2027 roku. Teoretycznie brzmi to jak wspaniałe wieści dla napastnika. Jest jednak drugie dno, o którym trzeba wspomnieć.

Nie zostało to jeszcze potwierdzone oficjalnie, ale wydaje się, że pozostanie Roberta Lewandowskiego w FC Barcelona przynajmniej do końca sezonu 2025/26 jest niemal pewne. Polski napastnik w tym sezonie dobrze wywiązuje się ze swojej roli i udowadnia, że potrafi radzić sobie z coraz większymi ograniczeniami związanymi z wiekiem.
Polak w tym roku skończy 37 lat, a mimo to jest liderem klasyfikacji strzelców ligi hiszpańskiej, a w Lidze Mistrzów znajduje się w ścisłej czołówce. W tym momencie jego szanse na zdobycie Złotego Buta są dość duże, ale konkurencja również jest ogromna.
Lewandowski 2027? Polak może zostać w Barcelonie na dłużej
Dziennik "Sport" poinformował, że FC Barcelona ma już konkretne plany względem Polaka. Bardzo możliwe, że jego pobyt w klubie nie zakończy się w 2026 roku. David Bernabeu z dziennika "Sport" jako pierwszy poinformował, że klub chce zaproponować mu umowę do 2027 roku.
Dla Lewandowskiego, który nie ukrywa swojej wielkiej sympatii do klubu i miasta, brzmi to jak wspaniała wiadomość. I rzeczywiście - Polak może cieszyć się z takiej możliwości. Jest jednak druga strona medalu, o której trzeba tutaj wspomnieć.
W tym momencie pensja Roberta Lewandowskiego jest dla klubu dość dużym obciążeniem finansowym. FC Barcelona i tak pod tym względem nie znajduje się w najlepszej kondycji. Zarobki kapitana reprezentacji Polski w jego ostatnim sezonie zawartym w obecnym kontrakcie i tak miały spaść (do 26 milionów) euro, ale "Duma Katalonii" i tak mocno ten wydatek odczuje.
Pojawiła się jednak jeszcze jedna możliwość. Rozłożenie pensji zawartej w umowie Roberta Lewandowskiego nie do 2026, a do 2027 roku. Barcelona oszczędziłaby na tym kilka milionów, a Lewandowski mógłby zostać w klubie na jeszcze jeden sezon.
Miał zastąpić Lewandowskiego. Teraz tylko on dotrzymuje kroku Pululu
Polak nie mógłby już liczyć na takie same zarobki
Trudno jednak uwierzyć w to, że Lewandowski zgodziłby się na rok gry za darmo. Dziennikarz David Ibanez z "ElDesmarque" poinformował, że w sezonie 2025/26 Lewandowski miałby zarobić 13 milionów euro netto (ok. 26 milionów brutto).
Klub, przedłuając z nim umowę na sezon 2026/27, zaoferowałby mu od 8 milionów euro netto. Dzięki takiemu rozwiązaniu, Barcelona musiałaby zapłacić za pensję Roberta Lewandowskiego łącznie nie 26 milionów euro brutto za jeden sezon, a ok. 42 za dwa. Klub wierzy, że w tym czasie uda mu się jeszcze bardziej polepszyć swoją kondycją finansową i wówczas taki wydatek rozłożony na 2 lata byłby dla niego mniejszym obciążeniem.
Do pensji Polaka należy dodać bonusy, które Lewandowski wcześniej uzgodniłz Barceloną. - Jeśli Barcelona wygra ligę, dostanie 600 000 euro. Jeśli Ligę Mistrzów, milion euro. A jeśli potrójną koronę, dwa miliony euro - dodaje Ibanez.
W temacie przedłużenia umowy Lewandowskiego nic nie jest jeszcze przesądzone. Sam Polak może nie zgodzić się na obniżkę zarobków i chcieć skorzystać na przykład z oferty z Arabii Saudyjskiej, która z pewnością byłaby o wele korzystniejsza finansowo. Wciąż nie wiadomo również, czy po sezonie 2025/26 FC Barcelona nie będzie miała już nowego napastnika. W tym momencie sytuacja na rynku jest trudna, stąd pomysł ws. Lewandowskiego. Jednak w przecięgu 1,5 roku wiele może się zmienić.












