Obiecali transfery Lewandowskiego i Haalanda. Mają "remis". Wszystko policzone
Niedziela była dniem święta demokracji w dwóch ważnych klubach, którymi "właścicielami" są socios, czyli członkowie klubu. Tysiące osób poszło do lokali wyborczych, by zdecydować o przyszłości Realu Madryt i Fenerbahce. Kandydaci, którzy postawili na głośne nazwiska środkowych napastników, osiągnęli niemal identyczny wynik. Jeden z nich był nawet zadowolony, ale rezultat nie pozwolił na wygraną.

Większość klubów europejskich posiada swojego właściciela. Czasem jest to rozwiązanie zbawienne, a czasem skazujące na porażkę, jak chociażby etap Petera Lima w Valencii, singapurski biznesmen do dziś nie chce oddać steru w klubie. Teoretycznie dużo zdrowiej wygląda system, w którym niejako właścicielami są członkowie klubu, tzw. socios, mogący wybierać prezesa w wyborach. W statucie zapisany jest zakaz prywatyzacji.
Dodajmy, że w Hiszpanii tylko cztery kluby mają taką strukturę - oprócz "Królewskich" jeszcze FC Barcelona, Athletic Club i Osasuna. W 1990 r. doszło w tym kraju do masowych przekształceń klubów w sportowe spółki akcyjne (SAD) z prywatnymi właścicielami. Wszystko przez problemy finansowe, interweniował wtedy rząd. Wyżej wymienieni wykazywali dodatni bilans transferowy, więc nie byli naciskani.
Święto demokracji mieliśmy w niedzielę w Fenerbahce i Real Madryt. Częstotliwość takich sytuacji w obu tych przypadkach jest na innych biegunach - w Stambule w 2024 roku miały miejsce terminowe wybory na prezesa, w 2025 r. i teraz przedterminowe. A że nowa kadencja nie zmienia naturalnego cyklu, to w 2027 r. kibice znowu pójdą do urn.
Z kolei w białej części stolicy Hiszpanii głosowania nie widziano od 20 lat, bo nikt nie chciał przeciwstawiać się Florentino Perezowi. W zeszłym roku było podobnie, ale prezes przerwał kadencję 2025-2029 i ogłosił w maju rozpoczęcie procesu wyborczego. Tutaj w odróżnieniu do Fenerbahce wybrany kandydat ma dla siebie całą czteroletnią kadencję.
O rozstrzygnięciach wyborczych pisaliśmy pod tymi linkami:
Wybiła 24:00. Oficjalny komunikat Realu Madryt. Oto nowy trener
Co z transferem Lewandowskiego? Wielki powrót po 8 latach. Już wszystko jasne
Poniżej prezentujemy dokładne rezultaty w zaokrągleniu do drugiej liczby po przecinku.
Wyniki wyborów w Realu Madryt:
Florentino Perez - 64,80 proc. (21 741 głosów)
Enrique Riquelme - 35,20 proc. (11 814 głosów)
Wyniki wyborów w Fenerbahce:
Aziz Yildirim - 63,47 proc. (27 172 głosów)
Hakan Safi - 36,53 proc. (9 927 głosów)
Niesamowicie ciekawie wyszło, że obaj kandydaci zapowiadający starania o duże transfery do środka ataku zespołów (w przypadku Riquelme Erlinga Haalanda, a w przypadku Safiego Roberta Lewandowskiego) uzyskali niemal identyczny wynik, różnica wyniosła tylko 1,33 proc., można mówić w pewnym sensie o "remisie" między nimi, choć obaj przegrali w swoich najważniejszych pojedynkach. Hiszpan może być zadowolony, dwa tygodnie temu nikt pewnie nawet nie oczekiwał osiągnięcia poparcia ponad jednej trzeciej.
Safi oprócz "Lewego" zapowiadał Luisa Suareza ze Sportingu, Masona Greenwooda z Marsylii, Hakana Calhanoglu z Interu czy Meriha Demirala z Al-Ahli. Riquelme mówił o złożeniu w kolejnych dniach oferty dla szkoleniowca - Juergena Kloppa. Ich plany pozostaną jednak na papierze.






![Leon w swoim stylu. Najlepsze akcje z meczu Polska – Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DXZS2WD6P27-C401.webp)

!["Nie było co zbierać". Najlepsze ataki meczu Polska - Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DX75KD7UOXO-C401.webp)


