"Nokaut" i "kompromitacja". Głośno po tym, co zrobił Real, Lewandowski i spółka mogą świętować
Piłkarze Realu Madryt nie będą przesadnie dobrze wspominać ostatniej, 26. kolejki Primera Division - "Królewscy" odnieśli bowiem niespodziewaną porażkę z Getafe i choć przegrana była minimalna (0:1), to jej konsekwencje mogą być dla podopiecznych Alvaro Arbeloi druzgoczące. Nazajutrz po spotkaniu hiszpańska prasa w ostrych słowach skomentowała wydarzenia z Estadio Santiago Bernabeu.

Real Madryt nie tak dawno skorzystał z potknięcia FC Barcelona w spotkaniu z Gironą i wspiął się na szczyt tabeli Primera Division, ale obecność "Los Blancos" na fotelu lidera była krótkotrwała.
Już w następnej kolejce piłkarze Alvaro Arbeloi przegrali z Osasuną i musieli oddać palmę pierwszeństwa Lewandowskiemu, Szczęsnemu i spółce, a teraz nadeszły dla nich kolejne złe wieści.
W 26. kolejce La Ligi "Królewscy" przegrali bowiem niespodziewanie również i z Getafe 0:1 po golu Martina Satriano, do tego kończąc spotkanie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Franco Mastantuono. Przebieg wydarzeń z Bernabeu naturalnie nazajutrz stał się głównym okładkowym tematem hiszpańskiej prasy.
Hiszpanie grzmią po przegranej Realu. "Nie dają rady"
"Kolejna kompromitacja" - napisał ostro kataloński "Sport", wskazując m.in. na fakt, że po stadionie Realu poniosły się okrzyki "Fiorentino, dymisja". Choć odejścia prezydenta Pereza ze stanowiska nie ma się co spodziewać, to ta sytuacja była bez dwóch zdań istotnym barometrem emocji panujących wśród kibiców.
"Nokaut" - stwierdziło z kolei "Mundo Deportivo" zwracając uwagę, że nastroje w drużynie są minorowe, a tymczasem zbliża się mecz RM z Manchesterem City w Lidze Mistrzów - zaplanowano go dokładnie na 11 marca.
"Ten Madryt nie daje rady" - padło zaś na pierwszej stronie "Asa". Jak stwierdzono, "Los Merengues" ponieśli porażkę mając tylko i wyłącznie Viniciusa Juniora za swoją broń w ataku.
Primera Division: Real Madryt traci już cztery punkty do FC Barcelona
Efektem poniedziałkowego spotkania jest już czteropunktowa różnica dzieląca Real i Barcelonę, która ostatnio bez problemu pokonała Villarreal 4:1. Choć do końca sezonu jeszcze sporo czasu, to przeszłość pokazała, że te cztery "oczka" w przypadku rywalizacji "Los Blancos" i "Dumy Katalonii" mogą być już skrajnie trudne do zniwelowania...
Real kolejny mecz w Primera Division rozegra 6 marca przeciwko Celcie Vigo. Potem przyjdzie czas na wspomniane zmagania z City w Champions League.












