Kiedy Hansi Flick zapowiadał, że jego drużyna potrzebuje wzmocnień, z pewnością nie spodziewał się, że w środku lipca FC Barcelona będzie pewna podpisania jedynie Joana Garcii, a ofensywne transfery będą stały w miejscu. Kiedy już wydawało się, że do drużyny dołączy Nico Williams, ten niespodziewanie przedłużył umowę z Athletic Bilbao i został w Kraju Basków, a Barcelona wróciła do punktu wyjścia.
Ostatecznie Marcus Rashford ma dołączyć do "Blaugrany", jednak wciąż czekamy na oficjalne ogłoszenie transferu. Już teraz jednak dziennikarz Tomasz Ćwiąkała postanowił przyjrzeć się temu ruchowi i ocenić, co to oznacza dla Roberta Lewandowskiego. Nie jest tajemnicą, że Rashford chce grać jako napastnik, o czym mówił w wielu wywiadach.
Lewandowski podjął decyzję ws. gry dla reprezentacji. Tomaszewski komentuje. "Nie powinien"
Najpierw wielka radość, a teraz cios. Tak Barcelona urządziła Roberta Lewandowskiego
- Rashford z biegiem lat, chociaż nie jest stary - podkreślam, 27 lat - w którymś momencie może mu po prostu brakować szybkości. Wtedy to przeniesienie na pozycję numer "9" powinno stać się czymś naturalnym - analizował na swoim kanale YouTube.
Wszystkie statystyki przytoczone przed dziennikarza jasno pokazują, że w ostatnich sezonach Anglik grywał częściej na lewym skrzydle i to tam czuł się zdecydowanie swobodniej, jednak nadal uparcie twierdzi on, że chce grywać na środku. To może mieć wpływ na pozycję Roberta Lewandowskiego.
Dlatego ja jestem też przekonany, że nie tylko te wypowiedzi Marcusa Rashforda, ale też determinacja, żeby stać się po prostu rasową "9" to jest coś, co będziemy oglądali w najbliższych miesiącach - próby pokazania światu, że Anglik chce stać się napastnikiem
- Hansi Flick wydaje się być idealnym trenerem, żeby wreszcie wydobyć profesjonalizm Marcusa Rashforda. Taki profesjonalizm w dłuższej perspektywie. (…) Może być alternatywą dla Roberta Lewandowskiego. Po drugie - może tworzyć duet z Robertem Lewandowskim. Po trzeciej - poszerza repertuar Hansiego Flicka - skwitował wskazując, że Anglik może równie dobrze pomagać Lewandowskiemu, jak i być jego konkurencją o miejsce w składzie.
Dzień po zwycięstwie kadry Grbicia takie wieści. Polacy już w półfinale, wielki sukces
Dziennikarz wskazuje przy okazji, że Lamine Yamal i Raphinha - w obecnej formie, zdają się mieć "abonament" na granie w pierwszym składzie i raczej trudno wyobrazić sobie, że niemiecki trener wystawia Rashforda kosztem któregoś z nich.
W tej sytuacji najgorzej ma wyglądać sytuacja Lewandowskiego. O ile - jak przypomina Ćwiąkała - zagrał on wiele świetnych meczów w ostatnim sezonie, to nie brakowało spotkań, kiedy Polak rozczarowywał. Pamiętać trzeba jednak, że Lewandowski skończy niebawem 37 lat i obecność Anglika może pomóc Polakowi, kiedy ten będzie potrzebował odpoczynku w trakcie sezonu.











