Ekipa Chicago Fire jest obecnie rozpędzona, notując w nocy piąte zwycięstwo z rzędu. Sam napastnik był blisko strzelenia bramki, jednak ostatecznie jego próbę zablokowała obrona rywali. Drużyna, w której występuje Robert Lewandowski znacznie podniosła swój poziom gry, od kiedy do składu dołączył kapitan reprezentacji Polski.
Dwie pierwsze porażki Roberta Lewandowskiego w Ameryce - z Interem Miami i New York City w Major League Soccer, były tylko wypadkami przy pracy. Kolejne zwycięstwa nad Charlotte oraz - przede wszystkim - w Leagues Cup, pozwoliły ekipie Gregga Berhaltera zyskać dużo pewności siebie.
Amerykański szkoleniowiec jest jednak nieugięty w jednej kwestii. Do tej pory Robert Lewandowski zagrał w siedmiu meczach Chicago Fire, jednak tylko dwukrotnie udało mu się rozegrać pełne 90 minut. Trener Fire nie boi się zdejmować z boiska nawet jednej z największej gwiazd ligi.
O ile na początku przygody kapitana reprezentacji Polski z nową ekipą można było zakładać, że ten musi "wprowadzić się do zespołu", tak teraz można już odnieść wrażenie, że albo Polak nie jest po prostu w stanie grać przez 90 minut przy takim natężeniu meczowym albo to jakiś konkretny plan trenera.
Przy okazji spotkania z Santos Laguna, gdzie Lewandowski rozegrał pełne 90 minut i przy okazji zdobył bramkę w samej końcowce, trener Fire jasno dał do zrozumienia po spotkaniu, że Polak uparł się, że chce zagrać cały mecz. I jak widać, są to jednostkowe przypadki.
Gregg Berhalter zdejmuje go z boiska najczęściej między 60., a 70. minutą meczu. Tak było w przypadku: Interu Miami (62. minuta), Necaxa (64.), Cruz Azul (68.) oraz Portland (60.). Z New York City z kolei, Polak pożegnał się z murawą już w 45. minucie.
Kalendarz Chicago Fire jest niesamowicie napięty i granie co trzy dni może Lewandowskiemu przypominać rywalizację w Lidze Mistrzów, co również wymuszało dużą rotację w składzie. Kolejne spotkanie MLS z udziałem drużyny Lewandowskiego odbędzie się już w nocy ze środy na czwartek, o godzinie 1:30. Wtedy to Chicago Fire podejmie Orlando City, gdzie największą gwiazdą jego obecnie Antoine Griezmann, były piłkarz m.in. Atletico Madryt.













