Niemiec przyjaźnił się z Lewandowskim, nagle takie słowa. Został zraniony
Bardzo dobrze w trakcie gry w barwach Borussii Dortmund Robert Lewandowski dogadywał się z Marco Reusem. Obaj stanowili o sile ofensywy swojej ekipy i wielokrotnie się uzupełniali na murawie. Nie inaczej było także poza boiskiem, bowiem Niemiec wprost mówił o przyjaźni z Polakiem. Pod koniec 2024 roku w rozmowie dla kanału AwayDays przyznał, że został zraniony przez naszego reprezentanta jednym z ruchów.

W latach 2012-2014 Marco Reus i Robert Lewandowski dzielili ze sobą szatnię i wspólnie grali w Borussii Dortmund. W tym czasie wywalczyli jedynie Superpuchar Niemiec, a do tego dołożyli dwukrotne wicemistrzostwo kraju. Wspólnie awansowali również do wielkiego finału Ligi Mistrzów, lecz wówczas (w 2013 roku) lepszy 2:1 okazał się Bayern Monachium.
Panowie dogadywali się na murawie bardzo dobrze, o czym świadczy aż 15 asyst Niemca przy trafieniach Polaka. Napastnik natomiast odwdzięczył się skrzydłowemu ostatnim podaniem siedmiokrotnie. Ich relacja była również na wysokim poziomie poza murawą. Panowie przyjaźnili się ze sobą, o czym świadczą m.in. słowa młodszego z nich.
W pewnym czasie doszło jednak do niemałego zachwiania. Po sezonie 2013/2014 Lewandowski opuścił Dortmund i trafił do Bayernu Monachium. O całej transakcji było głośno już w trakcie kampanii, lecz na oficjalne potwierdzenie należało nieco poczekać. W sumie Polak w barwach tego klubu wystąpił 187 razy strzelając 103 gole i notując 42 asysty.
Reus wprost o odejściu "Lewego". Po latach wyznał prawdę
O pożegnaniu Lewandowskiego z Dortmundem kilka słów po latach powiedział wspomniany już Reus. Aktualny zawodnik Los Angeles Galaxy w rozmowie dla kanału AwayDays pod koniec 2024 roku przyznał, że taki ruch ze strony naszego reprezentanta bardzo go zabolał. Do tego nie szczędził superlatyw i ocenił, jakim zawodnikiem jest napastnik.
- Ja i "Lewy" doskonale się rozumieliśmy, zarówno na boisku, jak i poza nim. Chciałem mu asystować jak najczęściej, on strzelał tak dużo goli. Wiadomość o jego odejściu bardzo zabolała. To wyjątkowy, wyjątkowy gracz. Według mnie, patrząc na ostatnie 10-15 lat, to idealny napastnik. Potrafi bronić piłkę, grać kombinacyjnie, strzelać wiele bramek, głową i każdą częścią ciało. Świetny piłkarz - powiedział wówczas.
Niemiecki gracz stał się legendą Borussii występując w niej nieprzerwanie przez 12 lat. W trakcie swojej przygody tam zaliczył aż 429 meczów. W nich strzelił 170 goli i zaliczył 131 asyst. Wywalczył aż trzy puchary kraju oraz dwa Superpuchary. Niestety nigdy nie zdobył mistrzostwa Niemiec.
Od 2024 roku jest on piłkarzem Los Angeles Galaxy.















