Nie milkną echa występu Lewandowskiego. Nie chcą Polaka w Barcelonie. Brutalny werdykt
FC Barcelona przegrała 0:2 z Atletico Madryt w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. Po pierwszej połowie swój występ zakończył Robert Lewandowski, który został zdjęty z boiska. Polak po spotkaniu zbiera sporą dawkę krytyki. - Napastnicy Barcelony to prawdziwy problem na tym etapie sezonu - ocenił brutalnie David Sanchez.

Robert Lewandowski nie rozgrywa tak dobrego sezonu, jak to miało miejsce w roku ubiegłym, ale nie sposób zapomnieć, że Polak jest przecież rok starszy, a jego gra w dużej mierze opiera się na formie fizycznej. Ta naturalnie ma prawo się pogarszać i widać to na przykładzie jego występów w Barcelonie.
Tym brakuje bowiem przede wszystkim regularności. Niegdyś Lewandowski był jej definicją, dziś, aby znaleźć serię trzech występów z rzędu ze strzelonym golem trzeba byłoby się cofnąć aż do lutego... 2025 roku. Od tego momentu "Lewy" nie potrafi pokazać podobnej strzeleckiej dyspozycji.
Zobaczył występ Lewandowskiego. Nie wytrzymał
Mimo tego Flick wciąż ma do Polaka spore zaufanie, a w ostatnich tygodniach zdecydowanie większe niż do Ferrana Torresa. W miniony weekend Lewandowski strzelił gola na wagę trzech oczek w La Liga. Dzięki temu rozpoczął mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów z Atletico Madryt w pierwszym składzie.
Zszedł z boiska po 45 minutach przy wyniku 0:1. Po meczu "Blaugrany" bardzo dużo mówi się o formie nie tylko Lewandowskiego, ale ogólnie atakujących Barcelony. - Chodzi o to, że zaczynasz z wieloma absencjami, że grasz bardzo osłabiony fizycznie i że sytuacja ataku Barcelony na tym etapie sezonu jest tragedią. Napastnicy są problemem - ocenił David Sanchez na antenie radia COPE.
Nie zabrakło bezpośredniej krytyki w kierunku konkretnych nazwisk, w tym Roberta Lewandowskiego. - Bardziej pasuje do legend Barcelony niż do pierwszej drużyny - wypalił dziennikarz. Oberwało się także Ferranowi i Rashfordowi, ale to słowa w kierunku Polaka wybrzmiały zdecydowanie najdosadniej.
To nie jedyny tak ostry głos krytyki. Inny z dziennikarzy ocenił, że "Lewandowski nie nadaje się nawet do drużyny rezerw" [więcej tutaj]. - Trudno sobie wyobrazić, że z tymi napastnikami uda się pokonać Atlético trzema bramkami na Metropolitano - podsumował krótko Sanchez.











