Nie chciał grać w Barcelonie, prawda wyszła na jaw. Nie jest tak, jak ludzie myśleli
FC Barcelona przed sezonem była już niemal pewna, że uda jej się przekonać do transferu Nico Williamsa. Kompletnie niespodziewanie wychowanek Athletiku zerwał jednak negocjacje i podpisał nową umowę z Baskami. Dlaczego Williams nie chciał grać z Robertem Lewandowskim i spółką? Skrzydłowy wreszcie opowiedział szeroko o kulisach decyzji, która wywołała w Barcelonie prawdziwą burzę.

Nieudana operacja sprowadzenia Nico Williamsa był dla Barcelony przed sezonem prawdziwym ciosem wizerunkowym. W końcu niemal wszyscy dziennikarze związani blisko z klubem, na czele z Gerardem Romero przekonywali, że transfer zostanie na pewno sfinalizowany, a skrzydłowy zostanie nową gwiazdą "Dumy Katalonii".
Nico Williams odrzucił ofertę Barcelony. Kibice na Camp Nou zgotowali mu piekło
Niespodziewanie 23-latek zerwał negocjacje i ogłosił, że przedłużył umowę z Athletikiem. Jego klauzula odstępnego automatycznie została zwiększona i jasne stało się, że zagrał on na nosie Barcy i głośnego transferu nici.
Oburzenie kibiców Barcelony było ogromne. Williams w przeciągu kilku dni stracił miliony obserwujących w mediach społecznościowych, a w rywalizacji "Blaugrany" z Athletikiem był niemiłosiernie wręcz na Camp Nou wygwizdywany.
Williams przerwał milczenie. Ujawnił, dlaczego nie wybrał "Dumy Katalonii"
Po kilku miesiącach od odmówienia Barcelonie Nico Williams udzielił wywiadu dla GQ, w którym opowiedział o kulisach decyzji, która złamała serca wielu cules. Nie jest tak, jak ludzie myśleli.
W przestrzeni medialnej pojawiały się plotki, że młodszy z braci Williams miał obawiać się, że pogrążona w problemach finansowych Barca nie będzie w stanie go zarejestrować, a jego samego czeka taki sam los, jaki spotkał Daniego Olmo. Ze słów Hiszpana wynika, że było inaczej. Zdradził, że nie mógł pożegnać się z Bilbao.
Ten klub i to miasto są dla mnie wszystkim. Dorastałem tu jako człowiek i jako piłkarz. Reprezentowanie tej drużyny i miasta pozwoliło mi zrozumieć wartości pracy, pokory oraz rodziny. Mam tu bliskich, z którymi konsultuję każdy krok w życiu. Podążałem za głosem serca. Teraz mogę się cieszyć grą w Lidze Mistrzów
Wbrew oczekiwaniom wielu skrzydłowy Athletiku nie poruszył kwestii kłopotów Barcelony ani szczegółów dotyczących finansów. Złośliwi podkreślają jednak na podstawie jego występów w tym sezonie, a także kryzysu klubu z Kraju Basków, że popełnił błąd i powinien żałować odrzucenia oferty Barcelony.















