Nie chcą, żeby grał w Barcelonie. Stanowcze weto, Hansi Flick pod ścianą
Hansi Flick jasno określił priorytety transferowe Barcelony na najbliższe okienko. W drugą stronę z "Dumą Katalonii" ma rozstać się wielu zawodników. Można śmiało mówić o planowanej rewolucji kadrowej w ekipie "Blaugrany". Jak wynika z ustaleń mediów, a także komunikatów prosto z klubów, Barca znalazła się pod ścianą. Nadeszło stanowcze weto wobec jednej z gwiazd. Przekaz jest jasny - władze klubu nie chcą, aby mistrz Europy grał w drużynie z "Lewandowskim i spółką".

Chociaż sezon jeszcze się nie skończył, a FC Barcelona wciąż nie może fetować obrony mistrzowskiego tytułu, Hansi Flick we współpracy z zarządem skupia się już na planowanych ruchach w letnim oknie transferowym.
FC Barcelona zdecydowana na transfer Bastoniego. Włoch chce do Barcelony
Za rekomendacją Niemca "Duma Katalonii" za swój absolutny priorytet uznaje obecnie Alessandro Bastoniego. Mistrz Europy z reprezentacją Włoch z 2021 roku postrzegany jest za ogniwo, które uzupełni odpowiednio linię defensywy, która mocno w bieżącej kampanii w kluczowych meczach szwankowała.
Sam Włoch ma być podekscytowany wizją gry w Barcelonie i jest gotowy podjąć się nowego wyzwania w karierze. Na drodze mogą jednak stanąć mu działacze Interu Mediolan. Ci wprost ogłaszają, że nie ma tematu odejścia stopera.
"Mundo Deportivo" ujawnia, że Bastoni wyczekuje już oficjalnej oferty ze strony Barcy. Chce jednak pewnych zapewnień. Zależy mu na tym, żeby jego transfer był inicjatywą w pełni popieraną przed dyrektora sportowego - Deco i Hansiego Flicka.
Działacz Interu stawia weto. Nie chcą sprzedawać gwiazdy
Włoch chce mieć pewność, że jest pierwszym wyborem, a klubowi z Katalonii bardzo zależy na jego pozyskaniu. Weto w tej sprawie stawia jednak dyrektor sportowy "Nerazzurrich" - Giuseppe Marotta. Punktuje on, że na ten moment nie wpłynęła żadna oferta, a Inter nie zamierza się go pozbywać. Jasne jest, że Włosi nie chcą, żeby 27-latek grał razem z Lewandowskim i spółką.
Bastoni to utalentowany zawodnik. Miał trochę pecha w niektórych sytuacjach, ale wszyscy mają na niego oko. To wielki mistrz i dlatego czołowe europejskie kluby się nim interesują. Nie będę ukrywał, że jest wśród nich Barcelona, ale na razie to bardzo powierzchowne i mało konkretne
- Jak zawsze mówimy: zawodnik odchodzi, gdy sam wyrazi chęć odejścia. Na ten moment Bastoni jest nasz, chce z nami zostać i cieszymy się, że możemy go zatrzymać - dodał.
W kuluarach mówi się, że świeżo upieczeni mistrzowie Włoch nie zamierzają iść na rękę środkowemu obrońcy, ani ułatwiać Barcelonie transakcji. "Blaugrana" może spodziewać się, że usłyszy wkrótce zaporową cenę, którą będzie starała się obniżyć. Inter oczekuje za niego około 80 milionów euro.














