Napisał to jako pierwszy o Lewandowskim. Ujawnia ws. oferty. Amerykanie działają
Robert Lewandowski w najbliższych tygodniach powinien ogłosić gdzie dokładnie będzie grał w kolejnym sezonie. Obecnie najbliżej mu do Stanów Zjednoczonych, ponieważ Polaka chce mieć u siebie Chicago Fire. Napastnik na kilka dni poleciał już zresztą za ocean. O wspomnianym locie jako pierwszy poinformował Tim Hotze. Dziennikarz z USA po raz kolejny przystąpił do działania, tym razem na WP SportoweFakty ujawnił on ile dokładnie pieniędzy działacze oferują gwiazdorowi.

Polscy kibice futbolu zaczynają się coraz bardziej niecierpliwić w temacie Roberta Lewandowskiego. Kapitan kadry ogłosił odejście z FC Barcelona już ponad miesiąc temu i musi teraz podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji w karierze. Teoretycznie największe pieniądze otrzyma w Arabii Saudyjskiej. Kusząca jest jednak opcja amerykańska. Za oceanem nie brakuje gwiazd, ponadto działacze także mogą obsypać Warszawianina złotem.
Za doświadczonym snajperem pierwsza wizyta w kraju rządzonym przez Donalda Trumpa. Tuż po rozpoczęciu mundialu świat obiegły wieści o locie Roberta Lewandowskiego do Chicago. Ogłosił je jako pierwszy Tim Hotze. Tym razem pospieszył on z innymi ciekawymi informacjami. Okazję do rozmowy z nim miała redakcja WP SportoweFakty. Dziennikarz poruszył na przykład temat pieniędzy zaoferowanych piłkarzowi.
"W Chicago Fire jasno określili swoją ofertę. Nie sądzę jednak, żeby Lewandowski czy Pini Zahavi odczuwali jakąkolwiek presję. Zawsze znajdą się ludzie, którzy chcą wyrobić sobie nazwisko i wymyślają różne historie. Chicago Fire oferuje Lewandowskiemu 20 milionów dolarów plus kilka milionów bonusów. Saudyjczycy mogą zaoferować dziesięć razy więcej, co ponadto jest zwolnione z podatku" - powiedział.
Niemcy zaskoczeni, pierwsza taka sytuacja w historii. Prezydent aż zareagował
Lewandowski może zrobić to, co Messi. Kibice czekają na komunikat
Następnie nawiązał do historii sprzed kilku lat, gdy kontynent zmieniał inny z wielkich piłkarzy. "Oczywiście zawsze istnieje możliwość, że Lewy zadzwoni... właściwie do kogokolwiek i powie, że chce udzielić wywiadu, a potem powie wszystkim, że jego następnym klubem będzie Chicago. Mniej więcej to zrobił Lionel Messi" - oznajmił, przypominając zachowanie Argentyńczyka, którzy jest obecnie chyba największą gwiazdą mundialu.
Z orzełkiem na piersi podczas mistrzostw świata nie gra z kolei Robert Lewandowski, w związku z czym spokojnie zastanawia się nad przyszłością. Kibicom pozostaje czekać na oficjalny komunikat. Czy nadejdzie on w czerwcu? Raczej wątpliwe.












