Najpierw gol, a potem to. Lewandowski stanowczo po meczu. O tym nie chce mówić
W sobotę wieczorem FC Barcelona po dość trudnym spotkaniu pokonała 2:1 Osasunę i jest o krok od wywalczenia mistrzostwa Hiszpanii. Na listę strzelców wpisał się Robert Lewandowski, dla którego było to 13. trafienie w LaLiga. Niedługo po zakończeniu spotkania Polak zabrał głos i ocenił akcję bramkową. Do tego odniósł się do swojej przyszłości. Komunikat był stanowczy.

Powoli do końca zbliża się piłkarski sezon 2025/2026. Wydaje się, że sprawa mistrzostw w kilku krajach jest już rozstrzygnięta, a jednym z nich jest Hiszpania. Tam kapitalnie spisuje się FC Barcelona, która przed 34. kolejką LaLiga miała nad drugim Realem Madryt aż 11 "oczek" przewagi.
W sobotę wieczorem "Duma Katalonii" miała okazję do zwiększenia wspomnianej przewagi, bowiem na Estadio El Sadar doszło do starcia z Osasuną. Rywalizacja była stosunkowo wyrównana, co potwierdza fakt, że do 80 minuty na tablicy wyników było 0:0. Ostatnie chwile spotkania były jednak bardzo owocne.
Najpierw do siatki trafił Robert Lewandowski, a następnie Ferran Torres. Rywali stać było jedynie na gola kontaktowego. Ostatecznie ekipa Hansiego Flicka wygrała 2:1 i jest już dosłownie o krok od wywalczenia mistrzostwa Hiszpanii. Niedługo po zakończeniu spotkania kilka słów powiedział strzelec pierwszego gola, czyli nasz reprezentant.
Jak przekazał, będzie bardzo szczęśliwy, gdy faktycznie uda się wywalczyć kolejne trofeum z Barceloną. Do tego został poruszony temat jego przyszłości. 37-latek zdradził, że dopóki drużyna nie będzie pewna mistrzostwa nie będzie rozmów w tej kwestii. W ten sposób uciął wszelkie spekulacje, temat możliwego odejścia Polaka z Barcelony bowiem regularnie pojawia się w mediach.
- Chciałbym znowu świętować mistrzostwo z Barceloną. To wspaniały moment, wygrać ligę i świętować z kibicami na ulicach miasta. [...] Nie wiem, kiedy to nastąpi. Nie będziemy rozmawiać o mojej przyszłości, dopóki nie wygramy ligi - mówił cytowany przez "Mundo Deportivo".
Lewandowski pochwalił kolegę. "To była świetna piłka"
Wypowiedział się również nieco o swoim trafieniu głową, gdy wykorzystał doskonałe dośrodkowanie od Marcusa Rashforda. Polak pochwalił kolegę z drużyny za jakość podania i wprost powiedział, że było to świetne zagranie.
- Bardzo się cieszę, że dziś wygraliśmy, a do tego strzeliłem ważnego gola na 1:0. [...] Widziałem, że Marcus miał miejsce do dośrodkowania. Czasami siła podania nie jest ważna, ważniejsze jest dośrodkowanie w konkretne miejsce, a dla mnie to była świetna piłka - tłumaczył.
Następny mecz FC Barcelona rozegra 10 maja. Będzie to wielce oczekiwane El Clasico, czyli starcie z Realem Madryt. Być może będzie to rywalizacja decydująca o tytule. W przypadku, gdy "Królewscy" w niedziele stracą punkty przeciwko Espanyolowi "Duma Katalonii" może świętować jeszcze tego samego wieczora.
















