Jeszcze kilka lat temu amerykańska liga MLS uchodziła za dość egzotyczne rozgrywki na futbolowej mapie świata. Sytuacja zmieniła się jednak wraz z masową "emigracją" największych gwiazd futbolu za wielki ocean.
Obecnie w USA grają tacy zawodnicy jak: Leo Messi, Luis Suarez, Thomas Mueller, Heung-min Son czy Antoine Griezmann. Od kilku tygodni po amerykańskich boiskach biega także Robert Lewandowski, który po opuszczeniu Barcelony zasilił szeregi Chicago Fire.
37-latek coraz śmielej poczyna sobie w nowych amerykańskich realiach. Dotychczas polski snajper rozegrał 5 spotkań w barwach swojej nowej ekipy. Łącznie zaliczył już 3 trafienia do bramek rywali. Ostatnie z nich miało miejsce przy okazji starcia stoczonego w ramach amerykańsko-meksykańskich rozgrywek Leagues Cupu.
Odejście idola "grzechem" Lewandowskiego? Nie jest tak jak ludzie myśleli
Mimo stosunkowo krótkiego pobytu za oceanem Lewandowski stał się także twarzą swego rodzaju kontrowersji. Przed przybiciem Polaka podstawowym napastnikiem ekipy z "Wietrznego Miasta" był Hugo Cuypers. Belgijski snajper rozegrał w Chicago Fire 82 spotkania, zdobywając 44 gole oraz 6 asyst. Przez długi czas dzierżył on także tytuł króla strzelców obecnego sezonu amerykańskiej ekstraklasy.
Chwilę po pozyskaniu Lewandowskiego klub wydał komunikat, w którym pożegnał swoją dotychczasową "9". Wielu kibiców nie przyjęło tej informacji z zadowoleniem. Niektórzy byli wręcz przekonani, że pożegnanie Cuypersa spowodowane było wyłącznie pozyskaniem Lewandowskiego.
Po niedługim czasie okazało się jednak, że decyzja ta nie była następstwem transferu Polaka, a przynajmniej nie bezpośrednim. To bowiem sam Cuypers zgłosił się do włodarzy Chicago Fire z chęcią opuszczenia zespołu.
Mimo wszystko, sytuacja i tak rzutuje w pewien sposób na obraz Lewandowskiego w oczach kibiców "Strażaków". W rozmowie z portalem "WP SportoweFakty" o kulisach relacji na linii Lewandowski - fani opowiedział nieco więcej amerykański dziennikarz Alex Calabrese.
- Kibice Chicago Fire sądzili, że Lewandowski po przyjściu do klubu odczuwa sporą presję związaną z odejściem Hugo Cuypersa [...]. Od czasu, gdy Robert strzelił swoje pierwsze dwa gole przeciwko Charlotte, presja nieco zmalała. [...]. Od Roberta oczekuje się bardzo dużo, w zasadzie tylko jednego: żeby walczył o miano króla strzelców w każdym sezonie - mówi dziennikarz pracujący przy Chicago Fire dla portalu "meninred97.com".
Calabrese podkreślił, że Lewandowski jest również postrzegany jako zawodnik, który może przynieść do Chicago pierwsze trofeum od 20 lat. Ostatnim dużym sukcesem "Strażaków" było bowiem wygranie Open Cup w roku 2006. Od tego momentu ekipa z Illinois przechodzi przez dłużący się okres posuchy. Polak jest natomiast postrzegany jako "remedium" na brak trofeów, a po odejściu wcześniejszego idola kibiców oczekiwania względem niego są jeszcze większe.







![Polska - Włochy: najlepsze akcje ofensywne półfinału ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9B2M2U546J8I-C401.webp)


