Przed czerwcowym zgrupowaniem reprezentacji Polski nic nie zapowiadało takiego zamieszania, jakie finalnie miało miejsce. Choć dużo mówiło się o decyzji Roberta Lewandowskiego, który postanowił odpocząć i nie brać udziału w zgrupowaniu, nic nie wywołało takiej burzy, jak późniejszy ruch Michała Probierza. Były już selekcjoner reprezentacji Polski zdecydował, że napastnik nie będzie dłużej pełnił roli kapitana zespołu.
Takie posunięcie Probierza sprawiło, że przed ważnym meczem z Finlandią mówiono tylko o tym. Porażka ze skandynawską ekipą, która jednocześnie oddaliła biało-czerwonych od awansu na przyszłoroczne mistrzostwa świata, dolała jedynie oliwy do ognia. Probierz atakowany był z każdej strony. Choć zaraz po przegranej z Finami selekcjoner nie podał się do dymisji, nastąpiło to niedługo potem. Trener sam zrezygnował ze stanowiska, otwiera się w nowym oknie.
Jednoznaczna opinia o Lewandowskim. Legenda nie ma wątpliwości
Obecnie trwają dywagacje, kto zostanie nowym szkoleniowcem reprezentacji Polski. Nazwisk jest kilka, ale na razie nie ma jeszcze żadnych konkretów, otwiera się w nowym oknie. Wciąż nie jest również jasne, jaką decyzję podejmie Lewandowski. Napastnik ogłosił, że ze względu na utratę zaufania do Probierza rezygnuje z kadry. O tym, że 36-letni zawodnik nieustannie jest potrzebny drużynie narodowej, przekonany jest Kazimierz Kmiecik.
Legendarny zawodnik Wisły Kraków rozmowie z PAP przyznał, że Lewandowski wciąż potrafi wykorzystywać sytuacje strzeleckie. "Lewandowski jest bardzo dobry, tylko po prostu trzeba grać na niego. Najlepiej umie wykorzystać sytuacje podbramkowe, a to z kolei przekłada się na sukcesy drużyny, przysparza jej korzyści" - ocenił były reprezentant Polski. Kmiecik w mocno pozytywnych słowach ocenił skalę umiejętności napastnika.
"Drugiego takiego snajpera nie ma w Europie, a na świecie też jest wśród najlepszych" - stwierdził. 73-latek przywołując konflikt w kadrze przypomniał zgrzyty z czasów, gdy on występował w reprezentacji. W dodatku zauważył, że w obecnej sytuacji jest za wiele znaków zapytania. "W czasie słynnych mistrzostw świata w RFN w 1974 roku podpadł trenerowi Adam Musiał. Został odsunięty od gry. Ale po kolejnym wygranym meczu zasugerowaliśmy nieśmiało Górskiemu, żeby przywrócił go do zespołu. Jaka była teraz sytuacja? Do końca nie wiadomo, za dużo jest domysłów, a za mało znamy faktów. Każdy mówi coś innego, ale w sumie nie wyjaśniono, skąd decyzja o odebraniu opaski Lewandowskiemu" - podkreślił Kmiecik.

















