Mistrz Europy chce grać z Lewandowskim, FC Barcelona wyśmiana. Stanowcze weto
Priorytetem Barcelony na letnie okienko transferowe jest sprowadzenie klasowego środkowego obrońcy. Klub przedkłada tę operację nad poszukiwanie nowego napastnika, który mógłby zostać następcą Roberta Lewandowskiego. Okazja otworzyła się przed Barcą sama, bo z "Lewym" i spółką chce grać mistrz Europy. Droga ku transferowi będzie jednak kręta, gdyż już na samym starcie pojawiło się stanowcze weto.

W trakcie bieżącej kampanii wielu ekspertów podkreślało, że jak na to, że FC Barcelona względem konkurencji posiada dość wąską kadrę, wyniki osiąga bardzo przyzwoite. A sytuacji dla Hansiego Flicka nie ułatwiają z pewnością liczne kontuzje gwiazd. Tych niestety było i jest co niemiara.
Alessandro Bastoni na szczycie listy życzeń Barcelony. Padła już kwota
Uraz wykluczył niemal na cały sezon Andreasa Christensena, a dopiero niedawno zielone światło do gry po kilku tygodniach absencji otrzymali Alejandro Balde i Jules Kounde. Włodarze "Blaugrany" mają świadomość, że klub potrzebuje wzmocnień na wielu pozycjach, co też zaznaczał jasno Flick.
Priorytetem dla trenera jest jednak nie nowy napastnik, lecz środkowy obrońca. A na szczycie listy życzeń znalazł się Alessandro Bastoni.
Mistrz Europy z reprezentacją Włoch z 2021 roku już jakiś czas temu łączony był z Barceloną, a plotki nabrały na sile, gdy do mediów wyciekły informacje, że zawodnik Interu Mediolan jest otwarty na przenosiny. Ba, czuje ekscytację na myśl o dołączeniu do garjącej efektownie i efektywnie "Dumy Katalonii".
Inter wyśmiał ofertę Barcy. Nie chce odejścia stopera
Dużo bardziej sceptyczny jest jednak sam Inter, który nie zwykł ułatwiać tego typu operacji. Dobitnie ukazują to najnowsze ustalenia ze strony redakcji "Tuttosport".
Włoscy dziennikarze ujawnili, że kierownictwo Interu wyśmiało wręcz doniesienia o planowanej ofercie, jaką szykuje FC Barcelona. Ta miała zacząć negocjacje od kwoty 50 milionów euro. "Nerazzurri" oczekują o wiele więcej za swojego środkowego obrońcę, który chciałby grać z Lewandowskim i spółką. Na ten moment stawiają stanowcze weto względem jego odejścia.
Barca liczy, że sam piłkarz zacznie naciskać na władze klubu z Mediolanu, wywierając na nich presję, co miałoby doprowadzić do obniżenia oczekiwań finansowych. W grę wchodzi również włączenie w operację jednego z graczy mistrza Hiszpanii. W tym konkteście wymieniano Gaviego.














