Miesiącami zachodzili w głowę po tym geście Lewandowskiego. Polak wyznał prawdę Niemcom
W swojej bogatej karierze Robert Lewandowski wykonywał wiele cieszynek. Jako czołowy napastnik swojej ery miał zresztą do tego sporo sposobności. Jedna z nich szczególnie zwróciła uwagę kibiców, bowiem na pierwszy rzut oka ciężko było wydedukować jej znaczenie. W pewnym momencie sam piłkarz postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości ws. enigmatycznej celebracji. Jako iż grał wówczas w Bayernie Monachium, uczynił to w ramach rozmowy z jednym z niemieckich portali.

Cieszynki to nieodłączny element futbolu. Za ich pośrednictwem piłkarze nie tylko celebrują zdobycie bramek, ale też potrafią przekazywać swoim kibicom ważne informacje. Nie raz zdarzało się chociażby, że dany zawodnik po strzeleniu gola chował piłkę pod koszulkę, symbolizując rychłe przyjście na świat swojego potomka. Tak sugestywny sposób celebracji w 2019 roku zaprezentował nam między innymi Robert Lewandowski, który w ten sposób zamanifestował kibicom drugą ciążę swojej partnerki Anny.
W swojej obfitującej w bramki karierze Lewandowski wykonywał zresztą kilka ikonicznych celebracji. To właśnie jedna z nich przez miesiące wzbudzała u jego fanów istny ból głowy. Chodzi konkretnie o skrzyżowane dłonie z uniesionymi palcami wskazującymi. Symbolika tej cieszynki, którą kapitan reprezentacji Polski wykonywał głównie za czasów gry w Bayernie Monachium, była dla kibiców dość sporą zagadką. Nikt nie potrafił nadać jej konkretnego znaczenia, co tylko rozbudzało wyobraźnię fanów z całego świata. Na rozwiązanie tej zagadki trzeba było nieco poczekać. Sam piłkarz zdecydował się na rozwianie tajemnicy dopiero podczas rozmowy z niemieckim portalem "Welt".
Oto prawdziwe znaczenie cieszynki Lewandowskiego. Chodziło o...córkę
W 2019 roku w ramach cyklu "Welt am Sonntag" ówczesny napastnik Bayernu został zapytany o znaczenie swojej enigmatycznej, a zarazem unikatowej na skalę całego futbolu cieszynki. Wcześniej mocno stronił on od odpowiedzi na to pytanie, lecz tym razem postanowił zrobić wyjątek i zdradzić dokładną symbolikę wykonywanego przez siebie gestu.
"W pewnym momencie tak się cieszyłem, to było intuicyjne, moja żona powiedziała mi wtedy, że wygląda to tak, jakbym robił chromosom X. Potem zaszła w ciążę i pomyśleliśmy, że to pasuje, więc nadal świętowałem bramki w ten sposób" - mówił lata temu Robert Lewandowski.
Okazuje się więc, że dość charakterystyczny sposób celebracji goli polskiego napastnika był w głównej mierze poświęcony jego pierwszej córce Klarze, która przyszła na świat w maju 2017 roku. Większość ludzi utożsamia jednak Lewandowskiego z celebrowaniem goli poprzez dwie zaciśnięte pięści skierowane ku sobie. To z kolei swoisty hołd dla zmarłego w 2005 roku ojca piłkarza - Krzysztofa. Nie da się więc ukryć, że w przypadku Roberta Lewandowskiego każdy, nawet najmniejszy gest może posiadać swoją ukrytą symbolikę.












