Reklama

Reklama

"Lewy" ujawnia! To usłyszał "na pożegnanie" z Bayernem

Robert Lewandowski po wielu latach zdecydował się zmienić otoczenie i opuścić Bayern Monachium. Rozstanie z mistrzami Niemiec odbyło się jednak w dość burzliwych okolicznościach, a sam gwiazdor, już po transferze do FC Barcelona przyznawał, że o ostatnim tygodniu spędzonym w stolicy Bawarii chciałby jak najszybciej zapomnieć. W rozmowie z telewizją "Sport1" wrócił jednak do tamtych chwil. Zdradził również, co "na pożegnanie" usłyszał od włodarzy niemieckiego zespołu.

Pogłoski o możliwym transferze Lewandowskiego pojawiały się od dłuższego czasu. Potwierdzenie tego ruchu przeciągało się jednak w czasie, nawet mimo publicznych deklaracji snajpera, który mówił, że "nie wyobraża sobie przyszłości w Bayernie". Polak musiał nawet rozpocząć z drużyną z Monachium przygotowania do sezonu 2022/23. 

Reklama

To ona jest autorką transparentu do Lewandowskiego. Zakochała się w Polaku

"Lewy" odsłania kulisy! To usłyszał od szefa Bayernu

Na szczęście to już przeszłość, a "Lewy" błyszczy w barwach "Dumy Katalonii"Został wybrany MVP niedzielnego meczu o Puchar Gampera z UNAM Pumas (6:0), w którym strzelił gola i zaliczył dwie asysty. Choć czas spędzony w Monachium mógłby już zostawić za sobą, zdecydował się porozmawiać o nim z redakcją "Sport1".

Mówiąc o przenosinach do Hiszpanii Lewandowski przyznał, że czuje się "jak dziecko, które dostało nową zabawkę". - Potrzebowałem tej zmiany - dodawał.

Nasz rodak w ubiegłym tygodniu wrócił na moment do Monachium, by pożegnać się z kolegami z Bayernu i domknąć wszystkie sprawy. Zapytany o to, jakie towarzyszyły mu emocje, przyznał, że czuł się "dziwnie".

- To miasto i klub wiele dla mnie znaczą. Obie moje córki się tam urodziły. Tego, czego jako Bayern wspólnie doświadczyliśmy przez osiem lat, nikt nie może nam odebrać - podsumowywał, dodając, że gdy wraca myślami do swoich historycznych osiągnięć, jak 41 goli w pojedynczym sezonie Bundesligi czy pięć goli strzelonych VfL Wolfsburg, myśli o nich jako o "wspaniałych chwilach".

Lewandowski zrobił show! Pedri: To była rozkosz grać z nim!

Lewandowski: Rozmawiałem ze wszystkimi

Lewandowski zdradził również kulisy pożegnania z włodarzami Bayernu. Mimo, iż ci bardzo twardo negocjowali z Barceloną, rozstanie ostatecznie nastąpiło w bardzo dobrej atmosferze.

- Uścisnęliśmy sobie dłonie. Ostatecznie pozytywy wzięły przewagę nad negatywami. Rozmawiałem ze wszystkimi: Hasanem (Salihamidzić, dyrektor sportowy - przyp.red.), Olim (Kahn), także Ulim Hoeneßem - wyznał. Gdy został zapytany o to, co "na odchodne" przekazał mu honorowy prezes Bawarczyków wyjawił, że ten "zawsze pozostaje dla niego otwarty" i że Polak "zawsze może zadzwonić, gdy będzie czegoś potrzebować". - To było bardzo miłe. Jest świetną osobowością i jestem wdzięczny jemu, ale i wszystkim innym na pokładzie. Zależało mi na tym, by po pożegnaniu nie było niczego negatywnego - stwierdził.

Nasz rodak w zdecydowany sposób zaprzeczył, by kiedykolwiek istniały jakieś nieporozumienia pomiędzy nim, a prowadzącym Bayern Julianem Nagelsmannem. - Nigdy nie miałem żadnych osobistych problemów z Julianem i nigdy nie krytykowałem publicznie jego, ani jego taktyki - oświadczył, dodając, że "nigdy nie powiedział o nim złego słowa".

Lewandowski przemówił po fantastycznym debiucie. Z pierwszym trofeum w rękach

Reklama

Reklama

Reklama