Za dwa dni Robert Lewandowski skończy 38 lat. Antoine Griezmann jest trzy lata młodszy. Obaj weterani znają się doskonale. Licząc wszystkie fronty, stawali naprzeciw siebie już 17 razy.
Teraz po raz pierwszy zmierzą się pod szyldem MLS. To wyczekiwane wydarzenie. Pod względem marketingowym ich letnie transfery do USA wysuwają się absolutnie na pierwszy plan.
Lewandowski kontra Griezmann. Bilans bezpośrednich starć przemawia zdecydowanie na korzyść Polaka
Więcej powodów do zadowolenia do tej pory miał "Lewy". Triumf nad zespołem, w którym występował Griezmann, święcił dziewięciokrotnie. Sześć razy schodził z murawy pokonany. Dwukrotnie padł remis.
Ciekawie wyglądają też statystyki indywidualne. Polak - osiem goli, trzy asysty, średnia goli 0,47. Francuz - trzy bramki, asysta, średnia trafień 0,18.
Dotychczas grali przeciwko sobie w La Liga, w Lidze Mistrzów i w rywalizacji drużyn narodowych. Lewandowski był wówczas zawodnikiem Bayernu Monachium i Barcelony, natomiast Griezmann - najpierw Barcelony, później Atletico Madryt. Teraz - nie licząc mundialu w Katarze - pierwszy raz spotkają się poza Europą.
Na koncie mają już po siedem występów w nowych barwach. I otwarte konta strzeleckie. Francuski internacjonał strzelił dla Orlando City dwie bramki i zaliczył asystę. "Lewy" zdobył trzy bramki dla Chicago Fire.
Nie każdy pamięta, że hitowym transferem ekipy z Florydy miał być tego lata... Lewandowski. Przedstawiciele klubu kontaktowali się z jego obozem pod koniec ubiegłego roku. Doszło do wstępnych rozmów, ale ostatecznie Polak wycofał się z tego projektu.
Griezmann był dla Orlando opcją awaryjną, egzekutorem drugiego wyboru.
Początek meczu Orlando - Chicago w nocy ze środy na czwartek o godz. 1:30 polskiego czasu. Relację live z tego spotkania znajdziesz TUTAJ.














