Lewandowski został na lodzie. Niemcy rozpaczali razem z nim. Teraz chcą przełomu
Dla Roberta Lewandowskiego to zdecydowanie największe rozczarowanie w karierze. W 2020 roku był murowanym kandydatem do otrzymania "Złotej Piłki". Nie otrzymał prestiżowego trofeum tylko dlatego, że organizatorzy jedyny raz odwołali edycję - z powodu szalejącej na świecie pandemii. Tym sposobem Bayern Monachium czeka na swojego zwycięzcę plebiscytu "France Football" od 45 lat. Przełom może nastąpić w bieżącym roku. We wtorek kolejny krok w tym kierunku spróbuje wykonać Harry Kane.

We wtorek i środę rozegrane zostaną pierwsze półfinały Ligi Mistrzów. Można się do woli spierać, który z nich będzie większym hitem. PSG zmierzy się z Bayernem Monachium, Atletico Madryt podejmie Arsenal Londyn.
Starcie mistrzów Niemiec i mistrzów Francji polskim kibicom kojarzy się jednoznacznie. Wspomnieniami wracają do finału Ligi Mistrzów z 2020 roku. "Bawarczycy" wygrali wówczas 1:0, dzięki czemu Robert Lewandowski sięgnął po swój jedyny klubowy Puchar Europy.
Nie wiedział, że w tym samym roku spotka go największe rozczarowanie w karierze.
Bayern czeka na zdobywcę "Złotej Piłki" od 45 lat. Lewandowski nie dał rady. Teraz wszystkie oczy na Kane'a
Piłkarze Bayernu prestiżowy plebiscyt "France Football" wygrywali do tej pory pięciokrotnie. Takie wyróżnienie spotkało Gerda Muellera (1970), Franza Beckenbauera (1972, 1976) i Karla-Heinza Rummenigge (1980, 1981). Na kolejny triumf swojego zawodnika "Die Roten" czekają zatem od 45 lat.
W 2020 roku wydawało się, że bawarski okres posuchy zakończy Lewandowski. Polak był murowanym faworytem do sięgnięcia po "Ballon d'Or". Jego fenomenalna forma z tamtego okresu po prostu nie pozwalała na inny scenariusz.
W sezonie 2019/20 "Lewy" zdobył 55 bramek i zaliczył 10 asyst w 47 spotkaniach. Triumfował z Bayernem we wszystkich rozgrywkach - w Pucharze Niemiec, Bundeslidze oraz Champions League. I na każdym froncie dołożył do tego tytuł króla strzelców.
W finale Ligi Mistrzów monachijczycy pokonali 1:0 PSG. Lewandowski nie pokonał w tym meczu bramkarza rywali. Zdobywał jednak gole w każdej wcześniejszej potyczce tamtej edycji.
Zwieńczeniem wspaniałej passy miała być "Złota Piłka", ale właśnie wtedy organizatorzy ogłosili, że nagroda ten jeden jedyny raz... nie zostanie wręczona. Tłumaczono to pandemią, która wpłynęła na przebieg rywalizacji w drugiej części sezonu. Dla Polaka to był potworny cios.
W kolejnej edycji plebiscytu Lewandowski zajął drugie miejsce, przegrywając tylko z Lionelem Messim. Sezon później był czwarty. Miał wtedy 34 lata. Nigdy później nie był już notowany w czołowej "10".
Czy to, co nie udało się polskiemu snajperowi, stanie się w tym roku udziałem Harry'ego Kane'a? Kibice Bayernu Monachium mocno w to wierzą. Milowym krokiem do realizacji takiej wizji ma być triumf w Lidze Mistrzów.
Ale najpierw trzeba wyrzucić za burtę aktualnych obrońców głównego trofeum. Początek meczu PSG - Bayern we wtorek o godz. 21:00. Relacja live z tego spotkania w sportowym serwisie Interii.













