Czołowi piłkarze z kraju nad Wisła od środowego popołudnia wreszcie wiedzą na czym stoją. Po ponad miesięcznym "bezkrólewiu", funkcję selekcjonera objął doświadczony Jan Urban. 63-latek na samym starcie ma już dwie trudne misje. Ta najważniejsza związana jest z awansem na przyszłoroczny mundial w Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie. Ponadto trzeba komuś powierzyć opaskę kapitana. Niedawno na rzecz Piotra Zielińskiego stracił ją Robert Lewandowski. Snajper FC Barcelona następnie zawiesił karierę reprezentacyjną do momentu gdy nie odejdzie Michał Probierz.
Bytomianina w kadrze jednak nie ma, więc teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie w powrocie napastnika do gry z orzełkiem na piersi. Jan Urban nie jest jednak pewny swego. Najlepszy na to dowód? Słowa wypowiedziane przez świeżo upieczonego selekcjonera w rozmowie na kanale Łączy Nas Piłka. "Nikt o tym nie mówi, ale wyobraźcie sobie, że teraz Robert oznajmia: 'Ja teraz kończę z reprezentacją, naprawdę. Chcę na koniec kariery skoncentrować się tylko na klubie'. Może przecież tak być. Ja oczywiście z mojej strony zrobię wszystko, żeby tak się nie stało i żeby on wrócił" - przyznał.
Były kapitan reprezentacji wypalił wprost o Urbanie. "Odpowiedni człowiek"
Jan Urban otwarcie przyznał to ws. Lewandowskiego. Jest gotowy do działania
Wypowiedź ta jasno wskazuje, iż obecny sternik "Biało-Czerwonych" chce współpracować z doświadczonym zawodnikiem. "Wiemy, w jakiej sytuacji jest polska piłka. Na dziś nie możemy sobie pozwolić, żeby Roberta nie było w tej reprezentacji. Uważam, że byliśmy ostatnio na wielu turniejach i to w zdecydowanej większości Robert był tym, który w dużej mierze pomógł nam awansować na te turnieje. Dlatego oby takiej decyzji nie podejmował" - oznajmił w dalszej części rozmowy.
Następnie padła jasna deklaracja związana z interwencją u samego piłkarza. "Nie mam żadnego problemu z tym, żeby jechać do Roberta. Bo różne są opinie. Niektórzy mogą powiedzieć: 'O, już nowy trener jedzie do Lewandowskiego'. Inni trenerzy może jeżdżą do Ronaldo czy Messiego i nie ma nic w tym złego. Rozwiązywanie problemów, jakie powstają, musi odbyć się na bazie dialogu czy podejmowania takich, czy innych decyzji. Dla mnie to jest normalne" - zapewnił zatroskanych fanów.
Kibice liczą na to, że wszystko ułoży się bez zbędnych komplikacji i niebawem popularny "Lewy" ponownie pojawi się w koszulce z orłem na piersi. Najbliższe spotkanie nasza kadra rozegra 4 września. Wówczas w eliminacjach do mundialu "Biało-Czerwoni" skonfrontują się na wyjeździe z Holendrami. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport.













![Karygodny błąd na oczach "Lewego". Nie do wiary, co oni zrobili. [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N5JT6OWL8BYWP-C401.webp)