Lewandowski zabrał głos ws. przyszłości. Wiadomość dotarła do Barcelony, już jasne
Debaty na temat przyszłości Roberta Lewandowskiego zdają się nie kończyć. 37-latek wciąż nie przedłużył wygasającej w czerwcu umowy z Barceloną, co potęguje niepewność, czy w przyszłym sezonie zobaczymy go jeszcze w bordowo-granatowych barwach. Wreszcie sam Polak postanowił zabrać głos na temat swojej sytuacji i planów. W rozmowie z legendarnym Romario padła zaskakująca deklaracja.

Spotkaniami takimi jak to z Newcastle Robert Lewandowski zdecydowanie nie przekonuje kierownictwa FC Barcelona, by klub zaproponował mu przedłużenie umowy. Kapitan reprezentacji Polski sam jednak nie jest zdecydowany, czy chce dalej grać dla "Dumy Katalonii".
W rozmowie z "The Athletic" jasno wyraził swoje wątpliwości. - Muszę poczuć to coś. Na razie nie mogę nic powiedzieć, bo nie jestem nawet w pięćdziesięciu procentach pewien, w którą stronę chcę iść. Nie jest to odpowiedni moment - stwierdził napastnik.
Robert Lewandowski przemówił ws. przyszłości. Jasny sygnał dla Barcelony
Ze słów Joana Laporty można było jednak wprost wyczytać, że chce on, aby Lewandowski pozostał w Barcelonie. Czy pójdą za tym konkretne czyny? Sam Lewandowski postanowił przerwać milczenie. Nadał przy tym wymowną wiadomość dla kierownictwa klubu z Camp Nou.
Nawet teraz czuję się bardzo dobrze. Wiadomo, że ludzie będą rozmawiać o moim wieku. Nie interesuje mnie to. Łatwo jest tłumaczyć wiekiem, gdy coś nie wychodzi, ale to nie jest prawda. Widzę w treningach dzień po meczach, że wciąż jestem na wysokim poziomie. Jestem wciąż napastnikiem, który pressuje najmocniej w klubie, a może nawet i w całej lidze
- Jestem tego pewny, że będę w stanie grać na wysokim poziomie też w następnym sezonie. Starzenie się nie oznacza, że nagle spadnę fizycznie o 50 procent. 10 procent, może 15 może się zdarzyć, ale na ten moment wciąż czuję się bardzo dobrze - dodał napastnik, sugerując, że jest gotowy, by karierę kontynuować w Barcelonie.
Jasnej deklaracji ws. chęci, bądź ich braku na pozostanie w ekipie "Blaugrany" zabrakło, jednak spore grono cules chciałoby, aby polski snajper parafował nową umowę. Nawet, jeśli miałby być tylko rezerwowym.













