W rozmowie z ASem Robert Lewandowski przyznał, że nie wiedział zbyt wiele z dotychczasowych meczów FC Barcelona. Śledzi natomiast poczynania drużyny i widzi nadzieję na to, że w tym sezonie osiągnie ona bardzo wysoki poziom. Według Polaka ma bowiem bardzo dobrych zawodników.
Polski napastnik zabrał głos ws. największego marzenia Barcelony, czyli możliwego sukcesu w Lidze Mistrzów. Według Lewandowskiego to jeszcze nie koniec walki o ten nadrzędny cel. W tym sezonie Duma Katalonii może być szczególnie mocna i zdolna do tego, aby dojść do wielkiego finału.
Popis Lewandowskiego, nagle takie wieści. Amerykanie donoszą o zmianie
Lewandowski nie ma wątpliwości. Barcelona nie porzuciła marzenia o Lidze Mistrzów. Polak ocenił jej szanse
- Ten sezon może wyglądać dla Barcelony inaczej niż w zeszły, ponieważ klub ma wielu wysokiej klasy piłkarzy, a do tego wiele nowych nabytków - ocenia Lewy.
- Myślę, że dla Barcelony Liga Mistrzów to marzenie. Ma ona w składzie zawodników, którzy dwa-trzy lata temu byli bardzo młodzi, a teraz mają doświadczenie. Ośmiu z nich zdobyło mistrzostwo świata. To coś wyjątkowego dla nich, ale także dla całej Hiszpanii. Mam nadzieję, że w końcu Barcelona spróbuje wygrać i będzie mogła świętować zwycięstwo w Lidze Mistrzów - dodał Polak.
Lewandowski uważa, że w tym sezonie Barcelona jest w gronie trzech drużyn, które mają największe szanse na wygranie Ligi Mistrzów.
Polak ocenił również sytuację największego rywala Dumy Katalonii, czyli Realu Madryt. Lewandowski nie szczędził komplementów pod adresem Królewskich po ich mocnym oknie transferowym.
- Real Madryt jest teraz silniejszy dzięki nowym transferom i dołączeniu José Mourinho. Mam wrażenie, że po dwóch latach bez żadnego tytułu ich nastawienie psychiczne będzie kluczowe i w tym sezonie mogą być naprawdę silni, ale ja zawsze kibicuję Barcelonie - skwitował Lewandowski.
FC Barcelona na zwycięstwo w Lidze Mistrzów czka od 2015 roku. Wtedy w wielkim finale pokonała Juventus. Trenerem był Luis Enrique, a ofensywne trio z Messim, Suarezem i Neymarem siało prawdziwe spustoszenie pod bramką rywali.













