Lewandowski z jasnym komunikatem dla Barcelony, o tych słowach będzie głośno
Kibice FC Barcelony wciąż zastanawiają się nad tym, czy Robert Lewandowski w przyszłym sezonie będzie jeszcze reprezentował barwy ich ukochanego zespołu, a kolejka chętnych po Polaka wciąż rośnie. Teraz sam zainteresowany postanowił dolać oliwy do ognia, wystosowując jasny komunikat dla Katalończyków. Trzy słowa poszły w świat.

Pomimo tego, że Robert Lewandowski już od pierwszego dnia stycznia mógłby negocjować z każdym klubem na świecie i na długo przed zakończeniem umowy z Barceloną zapewnić sobie zatrudnienie w innym miejscu. kapitan reprezentacji Polski wciąż czeka na rozwój wydarzeń.
Nie jest tajemnicą, że usługami Polaka wciąż zainteresowane są największe kluby na świecie, jednak sam zainteresowany chętnie zostałby w Barcelonie. Tu jednak problemem może okazać się jego ewentualna pensja oraz rola w zespole ze Spotify Camp Nou. Pomimo prawie 38 lat na karku Polak nadal czuje, że może dużo dać drużynie i pozostaje pytanie, czy zgodziłby się na drastyczne zmniejszenie pensji oraz liczby minut spędzonych na boisku.
Poniekąd sam zainteresowany odniósł się do medialnych spekulacji, które widzą go już poza Barceloną. A wszystko za pośrednictwem mediów społecznościowych... swojej żony.
Anna Lewandowska opublikowała na Instagram Stories zdjęcia i nagrania wykonane podczas popołudnia spędzonego ze swoim mężem. - Zobaczcie, jak jest pięknie koło Edan [Studio - klub fitnes Anny - przyp. red.], wyskakując na lunch między treningami. Dobre jedzonko też, prawda? - rozpoczęła małżonka "Lewego", pokazując najpierw na panoramę miasta, a później kierując obiektyw na nią i piłkarza. "Visca el Barca" - powiedział jedynie z głębokim uśmiechem Lewandowski, po czym małżeństwo zaczęło się śmiać.
Nagranie to szybko trafiło na portal "X", przykuwając uwagę kibiców FC Barcelony. Oczywiście słowa Roberta sprawiły, że zaczęli oni zastanawiać się, czy kapitan reprezentacji Polski nie próbuje przekazać fanom, że zostanie w klubie na kolejny sezon.
Takie rozwiązanie wciąż jest bardzo możliwe. Ekipa ze stolicy Katalonii nie ma zbyt wielkiego pola manewru na rynku transferowym, a zakontraktowanie Juliana Alvareza może być niemożliwe ze względu na kwotę odstępnego oczekiwaną przez Atletico Madryt. Wszystko wskazuje na to, że "Los Colchoneros" nie będą chcieli - a tym bardziej musieli schodzić poniżej 120 mln euro.
Sytuacja Lewandowskiego z pewnością rozwiąże się w kolejnych tygodniach, jednak na oficjalne komunikaty w tej sprawie musimy jeszcze poczekać.












