Lewandowski wywołał do tablicy córkę Tomaszewskiego. Ta potwierdza. "Mam to nagrane"
Robert Lewandowski podczas poniedziałkowej mistrzowskiej fety FC Barcelona zaskoczył wyznaniem dotyczącym córki Jana Tomaszewskiego, Małgorzaty. Snajper katalońskiej ekipy wyznał, że swego czasu tańczył z dziennikarką na studniówce, jednak nie jest pewien, czy jej ojciec zdaje sobie z tego sprawę. Głos postanowiła zabrać sama zainteresowana. Tak zareagowała na słowa "Lewego".

Poniedziałkowa mistrzowska feta FC Barcelona po zdobyciu tytułu czempiona kraju była "występem jednego aktora". A dokładniej mówiąc dwóch, bo show tego dnia skradli Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Polscy piłkarze z początku świętowali sukces "Blaugrany" wraz z innymi podopiecznymi Hansiego Flicka, jednak wkrótce potem zdrapali się na dach klubowego autobusu i to stamtąd bawili się wspólnie z kibicami, który wyszli tego dnia na ulice Barcelony.
Głośno jest przede wszystkim o transmisji Kanału Sportowego, którą kapitan reprezentacji Polski i były golkiper "Biało-Czerwonych" przejęli na kilkanaście minut. Gdy tylko mikrofon dostał się w ich ręce, rozpoczęło się prawdziwe show. Panowie sypali dowcipami i opowiadali zabawne anegdotki.
Robert Lewandowski nagle wspomniał o córce Jana Tomaszewskiego. Małgorzata musiała zabrać głos. "Rzeczywiście"
W pewnym momencie polski napastnik stał się bardzo wylewny i zdecydował się na nietypowe wyznanie. W transmisji na żywo powrócił wspomnieniami do swojej studniówki i ujawnił, że bawił się na niej z... córką Jana Tomaszewskiego, Małgorzatą Tomaszewską.
"Ja mam taką historię. Czekaj, ja tego nie mówiłem. Wiesz, że Jan Tomaszewski był na mojej studniówce?" - zagadnął Szczęsnego Lewandowski. "A, bo była jego córka" - reagował błyskawicznie bramkarz. "Dokładnie. I ja tańczyłem z nią. A nie wiem, czy Jan Tomaszewski to wie" - wyjawił kapitan "Biało-Czerwonych".
Prawdą jest, że Robert Lewandowski i Małgorzata Tomaszewska uczęszczali do tego samego liceum - LXII Liceum Ogólnokształcącego Mistrzostwa Sportowego im. gen. broni Władysława Andersa w Warszawie. Ani dziennikarka, ani piłkarz nie wspominali jednak wcześniej o wspólnym tańcu podczas zabawy przed maturą. Dziennikarze "Pudelka" postanowili skontaktować się z Małgorzatą Tomaszewską i zapytać ją o wyznanie Roberta Lewandowskiego. Córką byłego bramkarza reprezentacji Polski potwierdziła wersję przedstawioną przez gwiazdora FC Barcelona.
"Chodziliśmy do szkoły sportowej na Konwiktorskiej, byliśmy w równoległych klasach. Poloneza tańczyłam z Szyną - Marcinem Kulczykiem (przyjacielem Roberta - przyp. red.), bo byliśmy najwyższą parą. A zaraz za nami był Robert i rzeczywiście przy przejściach tańczyliśmy razem. Mam to chyba na kasecie VHS. Bardzo zabawny filmik i miłe wspomnienia. Ściskam mocno i gratuluję chłopakom sukcesu!" - oznajmiła 37-latka.













