Wspomniane pytanie dotyczyło kwestii taktycznych. Jeden z dziennikarzy zwrócił uwagę, że trener Gregg Berhalter ma specyficzne podejście do gry swojej drużyny, które przejawia się między innymi wymogiem wysokiej walki o odbiór u napastnika. I postanowił zapytać Roberta Lewandowskiego, na jaką piłkę nastawia się po przenosinach do Chicago Fire. A użył do tego amerykańskiego sformułowania "soccer", a nie używanego w Europie słowa "football", czego nie omieszkał skomentować polski snajper.
Po pierwsze muszę się nauczyć nazwy "soccer"
- Nie wiem, dlaczego nazywacie to "soccer", a nie "football". To "ball" (piłka przyp. red.) i "foot" (noga). Przecież nie gra się rękami - dodał reprezentant Polski. Wywołując przy tym drobne śmiechy na sali.
Tak Lewandowskiego przywitali koledzy z drużyny. W Chicago Fire zaskoczeni
Robert Lewandowski w Chicago Fire. O tym rozmawiał z Greggiem Berhalterem
Później były as FC Barcelona dodał, że jest już po rozmowie z trenerem Greggiem Berhalterem, który wtajemniczył go w to, czego wymaga o swojej drużyny i poszczególnych zawodników.
- Rozmawialiśmy już z Greggiem na temat tego, jak zespół ma grać, w którym kierunku zmierzać. Jak mamy grać pressingiem, jak budować akcję od tyłu. Dla mnie to nic nowego, bo od lat umiałem się dostosować do różnych systemów i taktyk. Wysoki pressing, rozgrywanie, utrzymywanie piłki... Wiem, jak grać. Dowiedziałem się już od trenera nieco o taktyce. Wiem, jak ją realizować. To dla mnie nie problem. Oczywiście na koniec najważniejsze jest to, czy wygramy mecz. Widziałem, że zespół bardzo się rozwinął w ostatnich miesiącach, jeśli porówna się ten i poprzedni sezon. To kolejny krok. Widzę, że robią świetną pracę. Mam nadzieję, że pomogę moim kolegom, by grać lepiej i wygrywać jeszcze więcej meczów. Wiem, że razem możemy osiągać nasze cele.
Lewandowski pierwszy dzień w USA, a żona przyjechała do Polski. Oto powód
A na koniec nawiązał do wstępu swojej wypowiedzi, mówiąc, że w dyscyplinie sportu, jaką jest "soccer" lubi przede wszystkim konkurencję i walkę o trofea. I właśnie to jest jego celem po przenosinach do Chicago Fire.










