Robert Lewandowski sezon 2024/2025 rozpoczął w absolutnie spektakularnym stylu. Polak bowiem dzięki współpracy z Hansim Flickiem wrócił do wysokiej formy, która przez lata dawała mu miejsce wśród najlepszych napastników piłkarskiego świata.
Szczęsny wyciągał piłkę po błędzie Lewandowskiego. Nagły zwrot, Polak bohaterem
W tym samym czasie, samego siebie w wielu momentach nie przypominał Kylian Mbappe, który przyszedł latem do Realu Madryt i wskazywany był na największego rywala "Lewego" do walki o tytuł Pichichi. Do grudnia dorobek napastnika "Królewskich" nie był zbyt imponujący.
Lewandowski odskoczył od Mbappe. Dystans trzech goli
W 2025 roku rolę się jednak nieco zamieniły. Francuski snajper bowiem wrócił do znakomitej dyspozycji i znów strzela regularnie. Lewandowski z kolei nieco obniżył loty, choć wciąż trudno mówić tu o przepaści. Ta nieco gorsza forma Polaka i lepsza Francuza przełożyły się na ożywienie rywalizacji o tytuł króla strzelców La Liga.
Niesamowity gol Lewandowskiego. Jak on to zrobił? Bramkarz całkowicie wykiwany
Przed 29. kolejką ligi hiszpańskiej różnica wynosiła trzy gole na korzyść Polaka. Francuz miał na swoim koncie 20 strzelonych goli, z kolei Polak 23-krotnie pokonywał bramkarzy rywali. Mbappe w spotkaniu z Leganes wysłał do Lewandowskiego mocny sygnał. Snajper "Królewskich" bowiem ustrzelił dublet, wykorzystując stałe fragmenty gry.
Trzeba przyznać, że przez długi czas starcia FC Barcelona - Girona wydawało się, że Lewandowski straci swoją przewagę. Przebudzenie kapitana reprezentacji Polski nastąpiło w 61. minucie, gdy w znakomity sposób wykończył zagranie Fermina. 16 minut później "Lewy" dołożył kolejnego gola i sprawił, że w walce o tytuł króla strzelców utrzymuje się status quo.
Klasyfikacja Pichichi La Liga 2024/2025:
1. Robert Lewandowski - 25 goli
2. Kylian Mbappe - 22 gole
3. Ante Budimir - 15 goli












