Lewandowski wypalił w trakcie konferencji, na Litwie poruszenie. "Skrzywdził Litwinów"
Już w piątek Polacy rozpoczną walkę o przepustkę na mistrzostwa świata. Ich pierwszym rywalem w kwalifikacjach będzie Litwa. W opinii rywali największe zagrożenie wśród Biało-Czerwonych może stwarzać Robert Lewandowski. Kapitana pytano w trakcie konferencji prasowej o perspektywę zanotowania kosmicznej liczby 100 bramek dla kadry. Jego słowa poniosły się na Litwie, a w tamtejszych mediach zawrzało.

Litwa będzie pierwszym rywalem reprezentacji Polski w kwalifikacjach do mistrzostw świata. Rywal jest co prawda dużo niżej notowany od Biało-Czerwonych, jednak w przeszłości potrafił im sprawić wiele problemów.A i forma podopiecznych Michała Probierza w ostatnim czasie kulała. Polacy nie wygrali żadnego z pięciu poprzednich meczów i spadki z Dywizji A Ligi Narodów.
Lewandowski marzy o strzeleniu 100 goli dla reprezentacji. "Zrobiło się to kuszące"
Atmosfera wokół kadry bywała lepsza, a reprezentanci Polski mierzyli się w ostatnich miesiącach z falą krytyki. Mimo to Michał Probierz nie traci wiary w odmianę losu zespołu, a przed rywalizacją z Litwą, a później z Maltą gruchnęły wieści, ze zdecydował już, kto zajmie miejsce między słupkami. Selekcjoner ma postawić na Łukasza Skorupskiego.
Podczas konferencji prasowej, na której obecni byli Probierz i Lewandowski, kapitan Biało-Czerwonych odniósł się do perspektywy zanotowania okrągłej liczby 100 goli dla reprezentacji. W jego opinii jest to możliwe.
- Powiem szczerze, że jak usłyszałem w pytaniu tę liczbę 100 goli, gdzie wcześniej się nad tym nie zastanawiałem, to zrobiło się to kuszące. Nie powiem, że nie. Oczywiście to nie będzie takie łatwe, zdaje sobie z tego sprawę, ale to jest tylko i aż 16 goli - skomentował.
Wielkie poruszenie na Litwie. "Jest gotów ich ukarać"
Słowa 36-latka mocno poniosły się na Litwie. Tamtejsze media z wielkim respektem odnoszą się do osoby napastnika Barcelony i podkreslają, że może być największą bronią Polaków. Dziennikarze przypomnieli, że w przeszłości "Lewy" notował już trafienia przeciwko Litwinom.
Napastnik, który został wybrany najlepszym piłkarzem globu w 2020 i 2021 roku, zdążył już skrzywdzić Litwinów. W 2014 r. (2:1) i 2018 r. (4:0) strzelił trzy gole w meczach towarzyskich pomiędzy Polską i Litwą
"Jest gotów ukarać Litwinów" - brzmiał nagłówek materiału poświęconego osobie kapitana reprezentacji Polski. Z niekłamanym wrażeniem opisywano także zarobki gwiazdy Barcelony. "Zarabiając w stolicy Katalonii nawet 641 tys. euro tygodniowo, co daje imponujące 33,330 mln euro za sezon, 'Lewy' jest prawdziwym symbolem reprezentacji Polski" - czytamy dalej.
Media w Polsce wyliczają natomiast Lewandowskiemu, od jak dawna nie zanotował on trafienia dla Biało-Czerwonych z gry. Ostatni raz ta sztuka udała mu się w listopadzie 2023 roku w sparingu z Łotwą. Od tamtej pory trafiał tylko z rzutów karnych w meczach z Francją na mistrzostwach świata i Szkocją w Lidze Narodów.













