Lewandowski wtedy się wściekł, Barcelona odpadła z Ligi Mistrzów. Jest komunikat UEFA, to znowu się dzieje
Faza grupowa Ligi Mistrzów wkracza w decydującą fazę. Teraz FC Barcelona powalczy z Chelsea o to, aby wrócić do czołowej "ósemki" w tabeli. UEFA ogłosiła, że sędzią głównym tego spotkana będzie Słoweniec Slavko Vincić. "Duma Katalonii" trzy lata temu odpadła z Champions League przedwcześnie, a potencjalne błędy popełnione przez właśnie tego arbitra w jednym ze spotkań były kluczowe.

W 2022 roku FC Barcelona odpadła z Ligi Mistrzów już na etapie fazy grupowej. Wtedy podopieczni Xaviego Hernandeza z Robertem Lewandowskim w składzie mierzyli się z: Bayernem Monachium, Interem Mediolan i Victorią Pilzno.
"Na papierze" grupa była więc bardzo trudna, a kluczowy w niej okazał się mecz w Mediolanie. Wówczas arbitrem głównym był Słoweniec Slavko Vincić. I nie obyło się bez dużych kontrowersji.
Tamten mecz zakończył się wynikiem 3:3 i popełniono w nim trzy potencjalne błędy na niekorzyść FC Barcelona. Były to decyzje kluczowe: brak czerwonej kartki dla Hakana Calhanoglou a faul na Busquetsie, brak rzutu karnego za popchnięcie Roberta Lewandowskiego w polu karnym oraz brak rzutu karnego po zagraniu ręką Denzela Dumfriesa.
Slavko Vincić podjął trzy bardzo kontrowersyjne decyzje, a pracujący tamtego dnia w wozie VAR Holender Pol van Boekel pozostał całkowicie bierny i nie zareagował na potencjalne błędy arbitra głównego. Nie zawołał go do obejrzenia powtórki w żadnej z tych sytuacji.
Ostatecznie FC Barcelona zremisowała tamto spotkanie. Później przegrała z Bayernem Monachium i zwycięstwo na koniec fazy grupowej na Victorią Pilzno nie uratowało jej już przed zajęciem 3. miejsca w grupie. Później "Duma Katalonii" grała już w Lidze Europy.
Vincić będzie sędzią meczu Chelsea - Barcelona. Kluczowe spotkanie w Lidze Mistrzów
Teraz UEFA ogłosiła, że kluczowy dla FC Barcelona mecz Ligi Mistrzów z Chelsea FC we wtorek 25 listopada posędziuje właśnie Slavko Vincić. Drużyna Lewandowskiego ze Słoweńcem ma jednak nie tylko przykre wspomnienia.
W zeszłym sezonie to właśnie Vincić był rozjemcą w meczu FC Barcelona - Bayern Monachium. Gospodarze wówczas dopilnowali jednak, aby nie doprowadzić do sytuacji, w której pojedynczy błąd sędziego mógłby zaważyć na wyniku. Pokonali Bawarczyków aż 4:1.
Tym razem Pol van Boekel nie będzie pracował w wozie VAR, co dla Barcelony jest potencjalnie dobrą wiadomością. Jeśli "Duma Katalonii" we wtorek przegra z Chelsea, znacznie skomplikuje swoją sytuację w tabeli Ligi Mistrzów. Walka o czołową "ósemkę" wkracza w decydującą fazę.












