Lewandowski przyznał to wprost. Kapitan Polski nie miał problemu. Tak zachował się po meczu
Reprezentacja Polski wygrała 2:1 półfinałowy mecz barażowy z Albanią na PGE Narodowym w Warszawie. Jednego z goli dla naszej kadry strzelił Robert Lewandowski. Po spotkaniu Maja Strzelczyk zapytała, czy prawdą jest, że "Lewy" uronił łzę po ostatnim gwizdku. - Tak - przyznał wprost Lewandowski przed kamerami TVP Sport.

Robert Lewandowski w meczu półfinałowym barażów o udział w mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku nie wyglądał zbyt dobrze. Kapitan reprezentacji Polski nie dawał tego, do czego nas przyzwyczaił, a więc przytrzymania piłki, grając tyłem do bramki, miał także swoje problemy techniczne z piłką przy nodze.
W kluczowym momencie napastnik FC Barcelona zrobił jednak to, co do niego należało. W 63. minucie znakomite dośrodkowanie w pole karne Albanii z rzutu rożnego posłał Sebastian Szymański. Piłka spadła na głowę Lewandowskiego, a ten pokonał bramkarz rywali, doprowadzając do remisu 1:1.
Lewandowski wprost o płaczu. Emocjonalne słowa
Dziesięć minut później gola na 2:1 i ostatecznie zwycięskiego strzelił Piotr Zieliński. Lewandowski boisku opuścił w 92. minucie przy akompaniamencie braw. Po spotkaniu stanął przed kamerami TVP Sport. Maja Strzelczyk zapytała go wprost, czy prawdą jest, że trochę się popłakał.
- Tak. Po takim meczu na PGE Narodowym, gdzie zawsze tutaj czułem się wyjątkowo i przejście po stadionie, gdzie nie wiadomo, kiedy następny meczu tutaj zagramy... Później Liga Narodów i nie wiadomo gdzie. Później ewentualne eliminacje i też tak daleko nie sięgam bo sam nie wiem, co przyszłość przyniesie - rozpoczął "Lewy".
- Dlatego też doceniam każdy mecz, każdą minutę, bramkę dla reprezentacji, bo zdaje sobie sprawę, że w wieku jakim jestem, zacząłem czerpać większą radość z bycia i tego, że gram. Presję odrzuciłem na bok i może te emocje we mnie trochę bardziej buzują, też je może bardziej widać - dodał.
- Na końcu piłka nożna jest grą piękną, wspaniałą i emocjonalną, ale ludzki aspekt chyba dla mnie też jest ważny i chcę z niego czerpać korzyść - doceniać w momencie, w którym jestem, ile przeżyłem z tą reprezentacją. Ile bramek strzeliłem i to dla mnie to jest wartością dodaną - podsumował kapitan kadry.











