Lewandowski przeciągnął strunę. Ten klub już nie czeka. Uruchomiono plan B
Gdzie w przyszłym sezonie zagra Robert Lewandowski? To pytanie będzie rozbrzmiewać prawdopodobnie przez kolejny miesiąc. Ale to nie znaczy, że polski snajper zachowa przez ten czas równie szerokie jak obecnie pole manewru. Jak donosi "The Athletic", angaż 37-letniego zawodnika właśnie przestał być transferowym priorytetem dla Chicago Fire.

- Moim zdaniem, jakby poszedł do MLS, do ligi, gdzie teraz są mistrzostwa świata, gdzie jest Chicago Fire, gdzie Polonia by na każdy stadion przychodziła dla niego, byłby gwiazdą pierwszego formatu - snuł niedawno kolorową wizję Roman Kosecki, gość serwisu Meczyki.pl.
Wszystko wskazuje na to, że do takiego scenariusza nie dojdzie. Amerykanie bardzo chcieli u siebie "Lewego". Ale ich cierpliwość właśnie się wyczerpała.
Lewandowski na rozdrożu kariery. Emigracja do Stanów Zjednoczonych coraz mniej prawdopodobna
"The Athletic" informuje, że władze Chicago Fire pogodziły się z faktem, iż Lewandowski nie zdecyduje się na podpisanie kontraktu. Amerykanie gościli w tej sprawie w Barcelonie w połowie grudnia. Ich wizyta nie przyniosła jednak spodziewanych rezultatów.
Jak czytamy, klub podjął starania, by zatrzymać w zespole Hugo Cuypersa. Kontrakt 29-letniego napastnika lada moment wygasa. Umowa zawiera jednak opcję prolongaty do do 2027 roku.
W pięciu ostatnich meczach Cuypers zdobył sześć bramek. Sztab szkoleniowy Chicago Fire uważa, że wciąż warto w tego zawodnika inwestować. Zwłoka w podjęciu decyzji ze strony "Lewego" ewidentnie Belgowi pomogła.
"Mundo Deportivo" przypomina, że w najbliższych dniach na Camp Nou pojawi się Pini Zahavi. Agent Lewandowskiego przebywał w ostatnim czasie na Półwyspie Apenińskim. Tam o przyszłości swojego klienta rozmawiał z szefami Milanu i Juventusu.
Teraz pora na konkrety ze strony Barcelony. Prezes Joan Laporta chce, by Polak grał w ekipie mistrza Hiszpanii przez kolejny rok. Wbrew medialnym doniesieniom do tej pory nie sprecyzowano jednak ani warunków finansowych kolejnej umowy, ani nowej roli "Lewego" w drużynie.













