Lewandowski powiedział to u Rymanowskiego. Zareagowała cała Hiszpania, zaczęło się
W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia ukazał się wyczekiwany wywiad Roberta Lewandowskiego, który zagościł na kanale Bogdana Rymanowskiego. Podczas prawie dwugodzinnej rozmowy kapitan reprezentacji Polski zahaczył o mnóstwo wątków. Najciekawsze z nich wyłapali hiszpańscy dziennikarze, którzy bardzo chętnie cytowali napastnika Barcelony.

Obecnie Robert Lewandowski rozgrywa swój czwarty sezon w barwach FC Barcelony. W ostatnich dniach 37-latek miał kilka dni wolnego ze względu na świąteczną przerwę. Znalazł czas, aby odwiedzić Bogdana Rymanowskiego i udzielić mu obszernego wywiadu.
Jednym z tematów rozmowy była przyszłość Polaka w Barcelonie. Przypomnijmy, jego kontrakt wygasa 30 czerwca przyszłego roku. Na ten moment nie wiadomo, czy nasz rodak zostanie w zespole Hansiego Flicka, choć wydaje się, że chciałby, aby taki scenariusz stał się rzeczywistością.
Zaczęło się. Słowa Lewandowskiego poniosły się po Hiszpanii
- Mam jeszcze trochę czasu, aby podjąć decyzję. Na dzień dzisiejszy nie wiem, gdzie chciałbym grać. Nie ma potrzeby jeszcze, aby się nad tym zastanawiać. Nie wiem, w którym kierunku chciałbym pójść, ale nie mam presji - powiedział Lewandowski u Rymanowskiego.
Wywiad lidera kadry Jana Urbana dotarł m.in. do... hiszpańskich mediów. Dziennik "Sport" zacytował powyższą wypowiedź, budując na niej cały artykuł. "W pośpiechu podczas Świąt Bożego Narodzenia Robert Lewandowski odwiedził w piątek kanał YouTube polskiego dziennikarza Bogdana Rymanowskiego, który ma prawie 600 000 subskrybentów i jest jednym z najczęściej obserwowanych w jego kraju" - czytamy we wstępie.
"Długo opowiadał o swojej sytuacji w Barcelonie oraz o tym, jaką decyzję podejmie ws. kontynuowania gry w zespole" - dodano. - Nie rozmawiam z trenerem o zainteresowanych klubach. Nie chodzi o zmniejszenie pensji o połowę. Wiele zależy od planów klubu i tego, czego chcę - dodawał 37-latek, co odnotowali Hiszpanie.
Innym tematem rozmowy Roberta Lewandowskiego z Bogdanem Rymanowskim była anegdota dotycząca prośby Barcelony o... niestrzelanie goli. "Polski napastnik wyjaśnił, co się stało, gdy na dwa dni przed końcem sezonu La Liga 2022/23 spotkał się z kilkoma członkami zarządu klubu, którzy poprosili go, aby nie strzelał już więcej goli. W tym momencie drużyna matematycznie zapewniła sobie już tytuł, a Lewandowski był królem strzelców z 23 golami" - opisują dziennikarze hiszpańskiej "Marki", którzy także przytoczyli wypowiedzieć napastnika w tej kwestii. Kiedy Polak zdobyłby 25 goli, Barcelona musiałaby zapłacić Bayernowi Monachium 2,5 miliona euro premii.
- Są rzeczy, o których nie chcę mówić. Szanuję Barcelonę i wszystkich, którzy tam pracują. Byłem świadomy sytuacji w klubie. Wiele trzeba było zrobić dla dobra klubu (...) W tamtym momencie Barca liczyła na każde euro. To było znaczące. Dla mnie ta sytuacja niczego nie zmieniła, nie miałem z tym problemu, ale ciągle zastanawiałem się, czy strzelić gola, czy nie - opowiadał kapitan naszej kadry.
Wszystkie te wypowiedzi wzbudziły zainteresowanie hiszpańskich mediów, które masowo cytowały słowa gwiazdy Barcelony. Oprócz dwóch wspomnianych wątków wyłapano również wypowiedzi dotyczące planów związanych z reprezentacją Polski, konfliktu z Michałem Probierzem czy osobistych wyznań. "Lewy zostawił kilka refleksji" - podsumowano.














