Kapitan reprezentacji Polski został nagrodzony za cierpliwość, bo pokonał bramkarza tuż przed końcem meczu - w trzeciej minucie doliczonego czasu gry, ustalając dzięki temu wynik spotkania. A zrobił to, dobijając w widowiskowy sposób zatrzymane przez bramkarza uderzenie Philipa Zinckernagela po wspólnej dwójkowej akcji.
Nie dziwi więc, że trener Gregg Berhalter chwalił po spotkaniu swoją największą i wciąż nową gwiazdę, która - jak wynika z jego słów - jeszcze nie zdołała nawet odzyskać swojej topowej formy. Przynajmniej pod względem fizycznym.
Robert wciąż jest w trybie przedsezonowych przygotowań i jest gościem, który nie chciał schodził z boiska i musi być wytrwały. Miał kilka okazji i zdobył niesamowitą bramkę
I dodał: - To rzeczy, które Lewandowski potrafi robić. Jestem pewny, że chciałby mieć na koncie kilka goli więcej, ale jestem zadowolony z jego wysiłku i szczęśliwy, że był w stanie wytrwać przez 97 minut.
Robert Lewandowski znów strzela. Trener Chicago Fire komentuje występ Polaka i całej drużyny
Bramka Roberta Lewandowskiego spuentowała udaną pogoń Chicago Fire za rywalem. Ekipa z "Wietrznego Miasta" przegrywała bowiem 0:1 od 20. minuty przez ponad godzinę. Losy spotkania odwrócili rezerwowi. W 72. minucie do wyrównania doprowadził wspomniany już Philip Zinckernagel, w 90. minucie gola na 2:1 strzelił Robin Lod, a wszystko zwieńczył właśnie nasz rodak.
- To jest piłka w Leagues Cup, prawda? Intensywność, pasja, fizyczność - ten mecz miał to wszystko. Byłem naprawdę rozczarowany naszym występem w pierwszej połowie i to nie dlatego, że przegrywaliśmy 0:1. Myślę, że energia nie była taka, jaka powinna być. W drugiej połowie to się odwróciło. Wnieśliśmy energię i szybkość do gdy, co naprawdę nam pomogło. Odwróciliśmy to i na koniec mamy dobry rezultat - skwitował występ swojej drużyny Gregg Berhalter.









![Polska - Serbia siatkówka kobiet. O której mecz o brąz ME? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9ATKR1T1RRH8-C401.webp)






