Lewandowski pod presją. Wszyscy widzieli, co zrobił. Kibice żądają dowodu
Reprezentacja Polski na stołecznym PGE Narodowym rozegrała do tej pory 48 spotkań. Mamy na koncie 101 bramek. Aż 31 z nich zdobył Robert Lewandowski, co czyni z niego absolutnego hegemona obiektu. Co najważniejsze, kiedy "Lewy" trafiał do siatki, "Biało-Czerwoni" nigdy nie ponieśli na tym stadionie porażki. Kibice żądają potwierdzenia tej prawidłowości w czwartkowym starciu z Albanią na ostatniej prostej batalii o mundial.

Od inauguracji na PGE Narodowym minęło już 14 lat. Premiera nastąpiła 29 lutego 2012 roku. W towarzyskiej konfrontacji z Portugalią padł bezbramkowy remis.
Kiedy niedługo potem na tym samym obiekcie nie potrafiła z nami wygrać Anglia (1:1), łatwo było uwierzyć, że nowy stadion staje się dla "Biało-Czerwonych" twierdzą. Ale seria gier bez porażki skończyła się już po pięciu meczach.
Robert Lewandowski naczelnym egzekutorem PGE Narodowego. Na koncie ma już 31 bramek
Pierwsza stołeczny obiekt zdobyła Ukraina. Miało to miejsce w marcu 2013 roku. W eliminacjach MŚ polegliśmy wówczas 1:3, już po siedmiu minutach przegrywając różnicą dwóch goli.
Sąsiedzi ze wschodu popsuli w ten sposób trzy jubileusze za jednym zamachem. To było 10. spotkanie Waldemara Fornalika w roli selekcjonera, 100. mecz kadry w kwalifikacjach mundialu i 60. występ Jakuba Błaszczykowskiego w drużynie narodowej - co dawało mu przepustkę do Klubu Wybitnego Reprezentanta.
Robert Lewandowski przebywał na murawie przez pełne 90 minut. Bramki nie zdobył. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, że reprezentacja Polski nigdy nie przegra na tym obiekcie, jeśli "Lewy" przynajmniej raz zamelduje się na liście strzelców.
W drużynie narodowej Lewandowski zdobył do tej pory 88 bramek. Aż 31 z nich padło jego łupem na PGE Narodowym. Pod tym względem pozostaje absolutnie niedościgniony.
Wpisał się do kronik stadionu już w drugim rozgrywanym tu spotkaniu. Okazał się pierwszym w dziejach strzelcem, gdy na inaugurację Euro 2012 pokonał golkipera Greków. Potem trafiał do siatki przez kolejne kilkanaście lat - w eliminacjach finałów MŚ i ME oraz w potyczkach towarzyskich. To zawsze przekładało się na wygraną lub remis.
Kibice oczekują potwierdzenia utartej prawidłowości również w czwartkowym barażu z Albanią. Jeśli "Lewy" trafi na listę strzelców przynajmniej raz, nie mamy prawa zejść z murawy pokonani. Nikt nie chce pamiętać, że każda seria kiedyś się kończy. Wiara w futbolową magię to przecież też element tej gry.
Bilans naszych dotychczasowych potyczek na stołecznym gigancie: 28 zwycięstw, 13 remisów, 7 porażek. Bramki: 101-43.
Początek meczu Polska Albania w czwartek o 20:45. Relacja live z tego spotkania w serwisie Interia Sport.
101 bramek dla "Biało-Czerwonych" na PGE Narodowym:
31 - Robert Lewandowski
7 - Arkadiusz Milik, Karol Świderski
5 - Kamil Grosicki
4 - Piotr Zieliński
3 - Jakub Błaszczykowski, Przemysław Frankowski, Kamil Glik, Sebastian Szymański
2 - Adam Buksa, Bartosz Kapustka, Grzegorz Krychowiak, Krzysztof Mączyński, Krzysztof Piątek, Jakub Piotrowski, Łukasz Piszczek, Nikola Zalewski
1 - Jacek Góralski, Jakub Kamiński, Damian Kądzior, Tomasz Kędziora, Jakub Kiwior, Marcin Komorowski, Jakub Kosecki, Dawid Kownacki, Karol Linetty, Sebastian Mila, Kamil Piątkowski, Taras Romanczuk, Damian Szymański, Łukasz Teodorczyk, Sebastian Walukiewicz
Bramki samobójcze: Hrajr Mkojan (Armenia), Filip Stojković (Czarnogóra), Cristian Brolli (San Marino), Karol Mets (Estonia).













