Lewandowski odstawiony, brutalna decyzja Flicka. To dlatego Polak nie gra
Ostatnie tygodnie dla Roberta Lewandowskiego były mocno rozczarowujące. Nie dość, że FC Barcelona odpadła z Ligi Mistrzów, to jeszcze stracił on miejsce w wyjściowej jedenastce. Hansi Flick zdecydował się na odstawienie go od podstawowego składu, co potęguje wątpliwości dotyczące jego przyszłości w stolicy Katalonii. Po meczu z Celtą, w którym "Lewy" nie zagrał, poznaliśmy powody decyzji trenera.

Barcelonie w bieżącym sezonie pozostała już tylko walka o obronę mistrzostwa Hiszpanii. Podopieczni Hansiego Flicka nie odrobili strat i odpadli w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Są jednak na najlepszej drodze ku temu, by znów sięgnąć po tytuł w La Liga.
Flick odsunął Lewandowskiego. Oto powody
Dość niespodziewanie pod koniec sezonu zmalała rola Roberta Lewandowskiego. Hansi Flick postawił na Polaka w wyjściowym składzie tylko w jednym z ostatnich pięciu meczów. W lidze nie zagrał ani w derbach z Espanyolem, ani z Celtą Vigo. Nic więc dziwnego, że spotęgowało to plotki dotyczące rychłego rozstania z 37-latkiem.
Dlaczego Flick nagle odstawił go od podstawowego składu? Optykę na to w rozmowie z redakcją "WP Sportowe Fakty" przedstawił dziennikarz redakcji "SPORT" - Ivan San Antonio.
Zdaniem żurnalisty z Hiszpanii tym działaniem Flick wysyła jasny sygnał w stronę zarządu. Wskazuje on, że potrzebuje nowej "9".
Robert początkowo grał w meczach o największej wadze, ale pewnego dnia Hansi Flick zdecydował się go odstawić i zobaczył, że drużyna funkcjonuje bez niego
- Są dwa powody: kończy mu się kontrakt, dlatego więcej szans dostaje Ferran Torres. To też szykowanie przyszłości pod scenariusz, że Robert odejdzie. Torres ma okazję pokazać, że zasługuje na grę w Barcelonie i robi to bardzo dobrze - komentuje dziennikarz.
FC Barcelona poluje na nowego napastnika. Flick ma faworyta
FC Barcelona obserwuje wielu napastników, ale marzeniem trenera pozistaje sprowadzenie Juliana Alvareza. Media donoszą, że choć Argentyńczyk może przebierać w ofertach, w przypadku odejścia z Atletico chciałby trafić właśnie do "Blaugrany". Wygląda na to, że klub podjął bolesną z perspektywy "Lewego" decyzję - potrzebuje sprowadzić nowego napastnika.
- Druga przyczyna jest taka, że Flick wysyła wiadomość do zarządu, pokazuje, że potrzebuje killera, nową "9" w ataku. To jasny sygnał: potrzebuję nowego napastnika, który zapewni drużynie gole seriami. Taka jest moja opinia - dodał San Antonio.
Najbliższe tygodnie przyniosą z pewnością odpowiedź na pytanie o przyszłość Lewandowskiego. Oferta przedłużenia umowy leży na stole. Pytanie, czy 37-latek zaakceptuje dużo gorsze warunki, względem aktualnego kontraktu.













