Lewandowski nie zagrał w USA. Hit La Liga odwołany. Zgoda UEFA nie pomogła
Kibice zaaferowani decydująca fazą mundialu mogli nie zauważyć, że do oficjalnej prezentacji Roberta Lewandowskiego w Chicago Fire pozostało raptem kilka dni. A do debiutu w nowych barwach - dokładnie tydzień. Nie każdy też może pamiętać, że mecz o punkty na amerykańskiej ziemi "Lewy" miał rozegrać już w grudniu ubiegłego roku. Takiemu scenariuszowi sprzeciwili się wówczas kibice.

Garść faktów. Robert Lewandowski weźmie udział w powitalnej konferencji prasowej 14 lipca. Tego samego dnia zaliczy pierwszy trening z Chicago Fire.
Dwa dni później czeka go ligowy debiut. "Strażacy" na swoim obiekcie zmierzą się z Vancouver Whitecaps, którego zawodnikiem pozostaje Thomas Mueller. W Polsce będzie już wtedy 17 lipca - noc, godz. 2:30.
Lewandowski i spółka nie dolecieli do USA. Mimo zgody UEFA piłkarze Barcelony nie zagrali w USA meczu o punkty
W debiucie "Lewy" ma wejść z ławki. Po okresie urlopowym nie będzie jeszcze przygotowany na pełne 90 minut. Niewykluczone, że tydzień później znajdzie się już w wyjściowej jedenastce. Ekipa Polaka stanie naprzeciw Interu Miami, choć pewnie jeszcze bez Lionela Messiego w składzie - wciąż uwikłanego obecnie w mundialową batalię.
Nie każdy pamięta, że na amerykańskiej ziemi Lewandowski miał rozegrać mecz o punkty już w grudniu ubiegłego roku. Był jeszcze wówczas piłkarzem Barcelony. Starcie z Villarreal CF zaplanowano... w Miami na Florydzie.
Miał to być pierwszy w historii mecz ligi europejskiej rozegrany na innym kontynencie. Stosowną zgodę wydał wszechwładny Javier Tebas, szef La Liga. Pomysł zdążyła również zaaprobować UEFA.
Ale właśnie wtedy do akcji wkroczyły działające w Hiszpanii stowarzyszenia kibiców, a także... piłkarze i działacze Realu Madryt. Rozpętała się burza. Padały głosy, że wyjazdowy projekt wypacza sens i integralny charakter rywalizacji sportowej.
W efekcie po ledwie dwóch tygodniach ogłoszono rezygnację z organizacji meczu w Stanach Zjednoczonych. Władze Barcelony wyraziły w oficjalnym komunikacie ubolewanie i na tym się skończyło. Mecz rozegrany na Estadio de la Ceramica piłkarze z Katalonii wygrali 2:0.
Lewandowski zaliczy ligowy debiut w krainie Jankesów dopiero tego lata. Dokładnie za tydzień rozpocznie batalię o tytuł króla strzelców w czwartym kraju, w którym gości jako profesjonalny piłkarz. I mimo niemal 38 lat na karku nie jest w tej kampanii bez szans.













