Lewandowski na ustach Hiszpanów. Piszą o "brutalnej rzeczywistości" Polaka. Oto powód
Po przegranym El Clasico FC Barcelona przynajmniej częściowo będzie mogła zrehabilitować się w najbliższą niedzielę. Na stadion położony na wzgórzu Montjuic przyjedzie Elche. Wszystko wskazuje na to, że w spotkaniu tym będzie mógł zagrać Robert Lewandowski, który wraca po kontuzji. W piątkowy poranek kataloński "Sport" nie ukrywał, że w tym momencie sezonu Barcelona najbardziej potrzebuje bramek Polaka.

FC Barcelona przegrała już trzy spotkania w tym sezonie. Mowa o porażkach z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów (1:2) oraz Sevillą (1:4) i Realem Madryt (1:2) w La Liga. Obecna drużyna Hansiego Flicka na ten moment nie prezentuje takiej samej jakości, którą zachwycała rok temu. Wszystko to odbija się na wynikach.
Gdyby tego było mało, mistrzów Hiszpanii dręczą kontuzję. Piłkarzy bez żadnego urazu w trwającej kampanii jest garstka. Dla przykładu: już z drugim problemem zdrowotnym od połowy sierpnia boryka się Robert Lewandowski. Najpierw polski napastnik opuścił pierwszy ligowy mecz przeciwko Mallorce (3:0). W październiku nie mógł pomóc zespołowi łącznie w trzech starciach.
Hiszpanie od rana trąbią o Lewandowskim. Powód jest prosty
Na szczęście proces jego rekonwalescencji przebiega wzorowo. Dzięki temu 37-latek najprawdopodobniej będzie do dyspozycji Flicka na niedzielny mecz przeciwko Elche w 11. kolejce. Informacja ta ucieszyła dziennikarzy "Sportu", którzy w jednym z porannych artykułów poświęcili naszemu rodakowi wiele akapitów. Zadają oni jedno pytanie:
Wraca "zabójca" Lewandowski: czy uda mu się być tym z poprzedniego sezonu?
"Jego powrót to doskonała wiadomość (...) Znajdą się tacy, którzy powiedzą, że 'Lewy' nie może już grać tak dobrze w wieku 37 lat. Ale to już było sygnalizowane przy poprzednich okazjach i we wszystkich z nich warszawski byk wynurzył się jak feniks. Szczególnie zasłużony był poprzedni sezon, w którym ponownie spotkał się z Hansim Flickiem i obaj przypomnieli sobie nieubłagane czasy Bayernu Monachium" - piszą.
Tamtejsi eksperci skupili się na wielu wątkach. Zaznaczono m.in., że kapitan kadry Urbana w dwóch meczach przeciwko Elche strzelał po dwa gola. Cieszą się z jego powrotu, ale jednocześnie zastanawiają się, jaka będzie jego dyspozycja oraz czy trener zacznie postrzegać go jako podstawowego napastnika. A z tym ostatnio bywało różnie.
Co więcej, na tym samym etapie poprzedniej kampanii na koncie Roberta Lewandowskiego widniało już zdecydowanie więcej trafień. "Brutalna rzeczywistość jest taka, że w tym momencie, czyli po 13. oficjalnych meczach, Robert Lewandowski świętował już 14 goli w zeszłym sezonie, a teraz ma ich tylko cztery. Dziesięć bramek mniej to duża różnica" - nie ukrywają Katalończycy.
Mimo to piszą wprost: "Barcelona potrzebuje bramek Lewandowskiego (...) jest 'zabójcą', a to coś, czego się nie zapomina". Na koniec podkreślono perfekcyjne, profesjonalne podejście 37-latka do dbania o formę fizyczną, co przekłada się na szybszy powrót do zdrowia po kontuzji.
Mecz FC Barcelona - Elche rozpocznie się w niedzielę 2 listopada o godz. 18:30. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo w Interii Sport.














