"Lewandowski na to nie zasłużył". Nerwowo w Barcelonie
Robert Lewandowski został zasypany ofertami, ale wciąż nie podjął decyzji odnośnie swojej przyszłości, a media donoszą, że jest skłonny zostać w Barcelonie. Roman Kosecki w rozmowie z Interią mówi wprost, że to błąd. - Robert nie zasłużył na to, żeby go traktować tak, jak to robi Barcelona. Kilka młodych gwiazd dojrzało, grając z Lewandowskim i teraz ci młodzi obrośli w piórka i chcą rządzić. Nie ma problemu. Ja wiem, gdzie powitają "Lewego", jak gwiazdę.

Dariusz Ostafiński, Interia: Robert Lewandowski ma jeszcze czego szukać w Barcelonie?
Roman Kosecki, były reprezentant Polski i zawodnik ligi hiszpańskiej: Po przegranej z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów Barcelona zaczęła rewolucję. To, że wygrają ligę to dla nich za mało, więc trwają poszukiwania nowych zawodników, w tym napastnika.
Dlatego Barcelona chce skreślić Lewandowskiego
Lewandowskiego skreślają ze względu na wiek.
- Robert jest świetnym piłkarzem ze świetną historią, ale ma swoje lata i to jest oczywiście główny powód. Pewnie Barcelona przekona Juliana Alvareza z Atletico, a jak nie jego, to weźmie innego Latynosa typu Suarez, Neymar. Barcelona chce mieć skutecznego i grającego ładnie dla oka napastnika.
Którym dotąd był nasz Robert.
- Ale w tej sytuacji już nim dłużej nie będzie. Jeśli Lewandowski zdecyduje się na to, żeby zostać w Barcelonie, to będzie miał swoje minuty, ale jestem zdania, że on na to nie zasługuje. On powinien być w takim klubie, gdzie będą go chcieli, gdzie będzie gwiazdą wychodzącą w pierwszym składzie.
Kosecki wskazuje najlepszy kierunek dla Lewandowskiego
Zna pan taki klub?
- Od dawna mówię, że Robert powinien się przenieść do MLS, do Chicago. Tam jest wielka Polonia. Nasi rodacy na pewno bardzo by się ucieszyli, jakby taki zawodnik się tam pojawił. Powtórzę raz jeszcze, Robert nie zasłużył na takie traktowanie Barcelony, ale ma swojego menedżera, więc muszą razem usiąść i zastanowić się, czy lepiej odejść, czy zgodzić się na to, żeby być tylko po to, żeby być.
W zasadzie propozycja podpisania kontraktu niższego niż obecny, to jasny sygnał.
- To jest jeden z tych sygnałów, które odbiera zawodnik. Inne to zachowanie trenera, sztabu i kolegów w szatni. Robert za chwilę będzie się cieszył z Barceloną ze zdobycia tytułu, ale potem powinien iść dalej, powinien iść tam, gdzie go chcą. DO MLS mógł trafić przed rokiem, ale w sumie tych ofert ma tyle, że to może przyprawić o lekki zawrót głowy.
Lewandowski zasypany ofertami. Powinien zmienić klub
Nawet, jak połowa z tego to plotki.
- Nawet. Czytamy, że szykują się Włosi, ale i też Anglicy. Napastnika szuka Liverpool. Robert nadawałby się do tamtej ligi. Jest wyskoki, ma warunki, potrafi strzelać bramki. Jakby go wzięli i grali na niego, to szybko stałby się tam gwiazdą. Zasadniczo Lewandowski nie powinien już sobie zawracać głowy Barceloną tylko cieszyć się z tego, że nie ma posuchy. Jak inni dowiedzieli się, że Polak jest do wzięcia, to od razu posypały się oferty.
Tym dziwniej brzmią doniesienia, że Lewandowski wciąż rozważa to, by pozostać w Barcelonie.
- Jak przyszedł i zaczął zdobywać bramki, jak na zawołanie, to wszyscy byli zadowoleni. Teraz młodzi zawodnicy, którzy przez te cztery lata dojrzeli przy Lewandowskim, chcą wziąć sprawy w swoje ręce, chcą być gwiazdami. Obrośli w piórka, wydaje im się, że są najmądrzejsi i atmosfera się popsuła. Nikt nie pamięta, że to Robert pokazał im, jak należy traktować grę w piłkę, żeby długo być w formie. Barcelona wiele Polakowi zawdzięcza, ci młodzi wiele mu zawdzięczają, ale to sytuacji Roberta w klubie nie zmieni, ani nie poprawi. Barcelona szuka nowego napastnika, z którym spróbuje wygrać Ligę Mistrzów. Czas, żeby Robert poszedł w inną stronę.












