Lewandowski na kadrze a do Barcelony dotarły fatalne wieści. Jest zwrot. "Opuści następny mecz"
Robert Lewandowski zdobył kolejną ważną bramkę, tym razem dla reprezentacji Polski. Potwierdził tym samym, że nadal jest w stanie ratować swoją drużynę w trudnym momencie, jako to miało miejsce w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Newcastle. Dla Barcy jest to dobry znak przed kluczową częścią sezonu. Do klubu z Katalonii dotarły jednak również bardzo niepokojące informacje ws. jednej z gwiazd. Później natomiast przekazano wiadomość, która wlała w serca kibiców klubu wielkie nadzieje.

Robert Lewandowski nie mógł wymarzyć sobie lepszego wieczoru, niż ten czwartkowy. Kapitan reprezentacji zdobył bardzo ważnego gola na 1:1, a jego drużyna ostatecznie wygrała z Albanią i awansowała do finału baraży o mundial, gdzie zmierzy się ze Szwecją.
Jakiś czas później nadeszła jednak fatalna wiadomość dotycząca Raphinhi. Według wstępnych doniesień piłkarz Barcelony nabawił się kontuzji mięśniowej, która w najlepszym wypadku wyłączy go z gry na kilka tygodni. W najgorszym - na dwa miesiące.
Uraz miał dotyczyć tego samego mięśnia, przez który w tym sezonie Raphinha opuścił już kilka ważnych spotkań. W Barcelonie zapanowała więc panika, ponieważ właśnie teraz drużyna Flicka wchodzi w kluczowy etap sezonu 2025/26.
Nowe wieści ws. Raphinhi. Zwrot ws. gwiazdora Barcelony. Chciano uniknąć ryzyka
Okazuje się jednak, że być może w przypadku Raphinhi nie ma aż takiego dramatu. Infomacja, która pojawiła się teraz daje szybki zwrot narracji i studzi atmosferę.
Portal ge.globo.com podaje, że Raphinha przejdzie jeszcze badania wskazanego mięśnia uda i tendencja jest taka, że opuści kolejny mecz reprezentacji Brazylii z Chorwacją.
- Oczekuje się jednak, że zostanie oszczędzony, aby uniknąć poważniejszej kontuzji - podają brazylijskie media.
- Raphinha był już poddawany zabiegom - jeszcze przed meczem z Francją - z powodu zmęczenia, a jego zmiana miała na celu właśnie uniknięcie większego ryzyka. Barcelona ma przed sobą ćwierćfinał Ligi Mistrzów przeciwko Atletico Madryt - dodaje ge.globo.com.
Obie strony, barcelońska i brazylijska, pozostają ze sobą w kontakcie ws. Raphinhi. Wieści podane przez ge.globo.com są o wiele bardziej pozytywne niż te, które wcześniej pojawiły się w mediach - że pojawił się nowy uraz.
Wszystkie wątpliwości rozwieją badania przeprowadzone przez lekarzy. Jeśli okaże się, że Raphinha jednak nie ma urazu, ciężki kamień spadnie z serc Roberta Lewandowskiego i jego kolegów z Barcelony. Brazylijczyk jest bowiem kluczowym piłkarzem zespołu, a jego ewentualna nieobecność w zbliżających się trzech meczach z Atletico Madryt byłaby niepowetowaną stratą.













